<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Sublog.pl</title>
	<atom:link href="http://sublog.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sublog.pl</link>
	<description>Subiektywnie o rozwoju i lifestyle [by Mateusz Halot]</description>
	<lastBuildDate>Mon, 14 Mar 2016 18:49:12 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=4.0.12</generator>
	<item>
		<title>See you soon</title>
		<link>http://sublog.pl/2016/see-soon/</link>
		<comments>http://sublog.pl/2016/see-soon/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Mar 2016 13:07:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Halot]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Sublog]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sublog.pl/?p=322</guid>
		<description><![CDATA[<p>See you soon&#8230; Osoby, które przeczytały ten artykuł przeczytały także:15.12.2013 Cała prawda o poradnikach sukcesu &#8211; czy działają i dlaczego&#8230;  <a href="http://sublog.pl/2016/see-soon/" class="more-link">more <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p><p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2016/see-soon/">See you soon</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><img class="aligncenter size-medium wp-image-323" src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2015/12/coming-soon-300x168.jpg" alt="coming soon" width="300" height="168" /></p>
<h1 style="text-align: center;"></h1>
<h1 style="text-align: center;"><strong><span style="font-family: Calibri Light; font-size: x-large; color: #000000;">See you soon&#8230;</span></strong></h1>

<div class="wp_rp_wrap  wp_rp_vertical" id="wp_rp_first"><div class="wp_rp_content"><h3 class="related_post_title">Osoby, które przeczytały ten artykuł przeczytały także:</h3><ul class="related_post wp_rp" style="visibility: visible"><li data-position="0" data-poid="in-98" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/clouds-150x150.jpg" alt="Cała prawda o poradnikach sukcesu &#8211; czy działają i dlaczego nie?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">15.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/" class="wp_rp_title">Cała prawda o poradnikach sukcesu &#8211; czy działają i dlaczego nie?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (3)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Jak wyglądają wszystkie poradniki jakie znajdziesz w internecie czy księgarniach? W jaki sposób funkcjonują? Czy działają? Dlaczego uważam, że nie? Czego powinieneś się wystrzegać? Jakie eksperymen...</small></li><li data-position="1" data-poid="in-210" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/MLM-week-wyciete-150x150.jpg" alt="Czy MLM to aby na pewno źródło pasywnych pieniędzy i wiecznego szczęścia?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">18.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/" class="wp_rp_title">Czy MLM to aby na pewno źródło pasywnych pieniędzy i wiecznego szczęścia?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (4)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">MLM, a inaczej marketing sieciowy. Bardzo kontrowersyjny temat. Wiele osób go krytykuje i tyle samo (jak nie więcej) chwali w niebogłosy. Kto ma rację? Czy aby na pewno MLM jest taki wspaniały jak ...</small></li><li data-position="2" data-poid="in-138" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/jeden-z-lepszych-dni-i-zarazem-najgorszych-lokali-w-jakich-bylem-w-zyciu-na-pizzy-i-piwie/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/pizza-150x150.jpg" alt="Jeden z lepszych dni i zarazem najgorszych lokali w jakich byłem w życiu na pizzy i piwie!" /></a><small class="wp_rp_publish_date">14.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/jeden-z-lepszych-dni-i-zarazem-najgorszych-lokali-w-jakich-bylem-w-zyciu-na-pizzy-i-piwie/" class="wp_rp_title">Jeden z lepszych dni i zarazem najgorszych lokali w jakich byłem w życiu na pizzy i piwie!</a><small class="wp_rp_comments_count"> (14)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">W poprzedni dzień wyszedłem na pizze i piwo do pewnej knajpy. OMG! To była dziwna przygoda. Jak na 13-ty piątek było zajebiście! Ale jednocześnie był to najgorszy lokal w jakim byłem w życiu. Dodat...</small></li></ul></div></div>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2016/see-soon/">See you soon</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sublog.pl/2016/see-soon/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Celowa przerwa &#8222;techniczna&#8221; do subloga trwająca pół roku &#8211; krótka notka</title>
		<link>http://sublog.pl/2014/przerwa-techniczna-do-subloga/</link>
		<comments>http://sublog.pl/2014/przerwa-techniczna-do-subloga/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Sep 2014 05:15:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Halot]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Sublog]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[krótko]]></category>
		<category><![CDATA[nieszczęście]]></category>
		<category><![CDATA[nowość]]></category>
		<category><![CDATA[polecam]]></category>
		<category><![CDATA[przerwa]]></category>
		<category><![CDATA[zmiany]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sublog.pl/?p=306</guid>
		<description><![CDATA[<p>Wyjaśnienie z jakiego powodu przez ostatnie pół roku nie pojawiały się wpisy. Będzie zwięźle i na temat. Bim, Bam Boom&#8230;&#8230;  <a href="http://sublog.pl/2014/przerwa-techniczna-do-subloga/" class="more-link">more <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p><p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2014/przerwa-techniczna-do-subloga/">Celowa przerwa &#8222;techniczna&#8221; do subloga trwająca pół roku &#8211; krótka notka</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong><img class="alignright size-medium wp-image-307" src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2014/09/2661425133_d8ff669bd3_o-300x200.jpg" alt="czas zegary" width="300" height="200" />Wyjaśnienie z jakiego powodu przez ostatnie pół roku nie pojawiały się wpisy. Będzie zwięźle i na temat.<br />
Bim, Bam Boom&#8230;</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Witajcie! Mimo, że blog jest nowy to jak pół roku temu przestałem nagle publikować wpisy kilka osób pytało mnie na moim <a title="Facebook Mateusz Halot" href="https://www.facebook.com/mateusz.halot" target="_blank">facebooku</a> w wiadomościach co się stało. Teraz napiszę to publicznie. Miałem już kilka nowych wpisów praktycznie napisanych ale nie opublikowałem ich. Niedługo po zakończeniu sylwestra zaczęło wszystko się u mnie walić. I w sumie na początku z tygodnia na tydzień ale w niedługim czasie już z dnia na dzień &#8222;technicznie&#8221; rzecz biorąc rzeczy mnie zawalały. No bo jak już się sypie to wszystko i po całości :) prawda? Ale mimo, że tutaj nic nie publikowałem to w tym czasie nie próżnowałem. Mam w notatniku w Google Drive wypisanych prawie 200 tematów (!!), które chciałbym tu poruszyć. Wiec z głową. Postaram się w (nie)długim czasie wrócić do normalnego rytmu pisania. Dziś pojawi się także nowe logo wykonane ostatnio przez <a title="Facebook Aleksandra Kwolek - kontakt w sprawie zlecenia grafiki" href="https://www.facebook.com/aleksandra.kwolek" target="_blank"><em>Aleksandrę Kwolek</em></a> :). Bardzo polecam ją do zlecenia wykonania grafiki bo ze swojej wyobrazi potrafi stworzyć rzeczy wręcz niesłychane.</p>
<p>Zanim wrzucę go na serwer tutaj już zaprezentuje wygląd:</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter wp-image-308" src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2014/09/sublog-logo.png" alt="sublog logo" width="700" height="305" /></p>
<p style="text-align: left;">Nie wiem jak Wam ale mi się ogromnie to podoba :). Tym bardziej, że chce utrzymać blog w formie minimalistycznej a to logo bardzo, w moim odczuciu, takie jest.</p>
<p style="text-align: left;">Mimo, że jeszcze wszystko nie wróciło do normy i jest spory wachlarz tego co wokół się dzieje u mnie w życiu to myślę, że muszę się na czymś skupić. A więc może na tym blogu. Nawet jak po tym wpisie przez jakiś czas nic się nie pojawi nowego to co jakiś czas wchodzę i tak wchodzę na iPadzie przed snem na Google Drive i coś poskrobie do notatnika na tego bloga :) A że ze mnie taki cholerny perfekcjonista to nie udostępnię wpisu skończonego nawet w 80%. Czasem to błogosławieństwo ale jednak w znacznej większości to wręcz przekleństwo. Wszystko co robię musi być jawnie doskonałe i idealne w moim odczuciu bo inaczej nie będę mógł spokojnie spać, więc przez to wiele rzeczy nawet nie zaczynam :D Jest to często bardzo męczące.</p>
<p style="text-align: left;">Tak jak i teraz. Miało być bardzo krótko. Planowałem 5 zdań napisać i tyle a wyszedł mi po postu krótki artykuł na 440 słów o wszystkim i o niczym :). Więc kończąc mój wywód celowo przestałem publikować wpisy bo chce je utrzymać w jednej tonacji i jakości. Mój wewnętrzny perfekcjonista nie pozwolił mi na udostępnienie czegoś co będzie niespójne z resztą.</p>
<p style="text-align: left;">Teraz zrobię coś co zazwyczaj nie robiłem i wątpię żebym często robił:<br />
<strong>Co byście proponowali aby na tym blogu zmienić, ulepszyć lub zmodernizować?</strong><br />
Nie lubię zakończeń w takim stylu ale cóż teraz tak wyszło. Jest 7 rano, a ja lecę spać więc Dobranoc Wam wszystkim ;) hehe..</p>
<p style="text-align: left;">
<p style="text-align: left;">EDIT: Jest teraz już 2015 a nadal nic nowego, a znajomi pytali się mnie &#8222;czy już zakończyłem pisanie na blogu?&#8221;. Nie. Będzie dalej tylko potrzebuję wprowadzić sporo modernizacji i zmian na stronie aby stała się ona lżejsza, duużo lżejsza i bardziej responsywna z urządzaniami mobilnymi. Aktualnie mam sporo też innych zajęć na głowie, także tych finansowych, a jako, że ten blog nie jest jeszcze moim głównym źródłem utrzymania priorytet oczywiście mają sprawy dnia codziennego.</p>
<p style="text-align: left;">Więc oczywiście mówię nie zapomniałem i <strong>blog będzie nadal kontynuowany w trakcie tego roku ale nie mogę określić jeszcze konkretnej daty</strong>. Może to będzie kilka tygodni, a może kilka miesięcy &#8211; nie wiadomo. Oczywiście jak będę wiedzieć coś więcej dam Wam tutaj znać więc zaglądajcie regularnie ;)</p>

<div class="wp_rp_wrap  wp_rp_vertical" ><div class="wp_rp_content"><h3 class="related_post_title">Osoby, które przeczytały ten artykuł przeczytały także:</h3><ul class="related_post wp_rp" style="visibility: visible"><li data-position="0" data-poid="in-62" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/co-oznacza-nazwa-w-domenie-sublog-pl/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/plugins/wordpress-23-related-posts-plugin/static/thumbs/21.jpg" alt="Co oznacza nazwa w domenie Sublog.pl?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">09.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/co-oznacza-nazwa-w-domenie-sublog-pl/" class="wp_rp_title">Co oznacza nazwa w domenie Sublog.pl?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (2)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Przy tworzeniu nazwy pod domenę kierowałem się tym co najbardziej mnie przekonuje. Wszystko kręciło się wokół słowa "subiektywnie". Właśnie od niego pochodzi nazwa. 

Ciocia Wikipedia tłumaczy to...</small></li><li data-position="1" data-poid="in-33" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/zaczynajmy-po-co-na-co-i-dlaczego/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/6240955859_b5b8e09c0f_o-150x150.gif" alt="Zaczynajmy! Po co, na co i dlaczego?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">06.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/zaczynajmy-po-co-na-co-i-dlaczego/" class="wp_rp_title">Zaczynajmy! Po co, na co i dlaczego?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (4)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Witaj czytelniku! :)
 Dziś są Mikołajki! I to właśnie dzisiaj zaczynam pisać tego bloga! Miałem w tym miejscu opisać Ci dokładnie o czym ten blog będzie. Niestety nie zrobię tego. Rozlegle rozpisa...</small></li><li data-position="2" data-poid="in-71" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/pechowy-piatek-13-tego-prawda-czy-przesad/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/13-150x150.png" alt="Pechowy piątek 13-tego &#8211; prawda czy przesąd?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">13.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/pechowy-piatek-13-tego-prawda-czy-przesad/" class="wp_rp_title">Pechowy piątek 13-tego &#8211; prawda czy przesąd?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (7)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Dzisiaj jest dzień jak co dzień. Przed weekendem - piątek. Patrzę w kalendarz, a tu "o mój boże, dzisiaj jest 13-ty!". Czy aby na pewno jest czym się martwić? Jak Polacy na to reagują? Ile w ogóle ...</small></li></ul></div></div>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2014/przerwa-techniczna-do-subloga/">Celowa przerwa &#8222;techniczna&#8221; do subloga trwająca pół roku &#8211; krótka notka</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sublog.pl/2014/przerwa-techniczna-do-subloga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy MLM to aby na pewno źródło pasywnych pieniędzy i wiecznego szczęścia?</title>
		<link>http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/</link>
		<comments>http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Dec 2013 17:08:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Halot]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Sublog]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[etat]]></category>
		<category><![CDATA[lenistwo]]></category>
		<category><![CDATA[MLM]]></category>
		<category><![CDATA[pasywny zarobek]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[produktywność]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sublog.pl/?p=210</guid>
		<description><![CDATA[<p>MLM, a inaczej marketing sieciowy. Bardzo kontrowersyjny temat. Wiele osób go krytykuje i tyle samo (jak nie więcej) chwali w&#8230;  <a href="http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/" class="more-link">more <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p><p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/">Czy MLM to aby na pewno źródło pasywnych pieniędzy i wiecznego szczęścia?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>MLM, a inaczej marketing sieciowy. Bardzo kontrowersyjny temat. Wiele osób go krytykuje i tyle samo (jak nie więcej) chwali w niebogłosy. Kto ma rację? Czy aby na pewno MLM jest taki wspaniały jak o nim mówią? Czy perspektywy i możliwości szybkiego wzbogacenia się na marketingu sieciowym są rzeczywiście tak wiarygodne jak wspominają o tym liderzy? Aż w końcu najważniejsze. Czy aby na pewno przyniesie on wieczne szczęście z &#8222;pasywnych&#8221; pieniędzy jak obiecują?</strong></p>
<p>I TAK i NIE. Byłem przedstawicielem FM Group na samym początku, później Flavon i kończąc na Galerii Usług. Może wybrałem złe firmy, może Polacy nie ą jeszcze aż tak przygotowani na MLM, a może po prostu trafiłem na złych liderów. Nie ważne. Powiem tutaj o moim odczuciu i doświadczeniach wieloletnich z marketingiem sieciowym. Przygodę z tego typem zarobku zacząłem już w szkole. Tutaj cała wina za moje niepowodzenie spada głównie na dwa czynniki. Pierwsza to moja własna głupota i zapatrzenie na to w jaki sposób liderzy promowali mi wkrótce Mercedesa&#8230; A drugi to zapewne brak wystarczającego wsparcia od strony osoby zapraszającej i wyższych linii sponsorowania.</p>
<p>Ale zaraz, zaraz zacznijmy od początku. Skąd w ogóle wziął się ten temat w Polsce? W sumie nie wiem ale jakieś kilkanaście lat temu były pierwsze jego przebłyski z pewną firmą, która wprowadziła cholendarnie wielkie ceny za swoje produkty. Fakt faktem jakość mają zajebistą ale jak na tamte czasy (i po trochu dzisiejsze też) koszta były (i są) zbyt wysokie dla przeciętnego polaka. Czyli właśnie większości grupy docelowej dla potencjalnego MLMu. Odbywały się już pierwsze szkolenia i ludzie (a raczej dystrybutorzy) byli uczeni sposobu promocji produktu czy sposobu rozmowy ze znajomymi o tym &#8222;biznesie&#8221;.</p>
<p>Dlaczego wziąłem słowo biznes w cudzysłów? Już wyjaśniam. Niewielu ludzi traktuje to tak na prawdę jako biznes. Niewielu liderów, będących też często w postaci trenera dla swoich podopiecznych (czyli niższych linii sponsorowania), umie odpowiednio przekazać wiedzę i umiejętności osobom dalej. Te z kolej muszą uczyć swoje następne linie. Podstawowej rzeczy jakiej ludziom brak to poza krótką motywacją do zaczęcia działania, do długoterminowej determinacji w wytrwaniu w postawionych celach (niedługo napiszę też na ten temat artykuł).</p>
<p>Nie uważam, że MLM jest złym sposobem na zarobek. Jest wprost wyśmienitym na dzisiejsze czasy ale ludzie sami psują mu markę przez nieodpowiednie zachowanie. Spamują na forach, czy na blogach o swoich strukturach i firmach (proszę nie promować żadnych swoich MLMów w komentarzach pod tym artykułem, do których chcecie zrekrutować ludzi &#8211; jeżeli chcielibyście zaproponować coś mi to bezpośrednio <a title="Kontakt" href="http://sublog.pl/kontakt/" target="_blank">kontakt na email</a> proszę). Do znajomych podchodzą zbyt natarczywie chcąc byle ich zapisać tylko (sam kiedys popełniałem ten błąd). Przez takie działania na długie lata są &#8222;przyczepiane&#8221; do nich plakietki pod tytułem m.in. &#8222;natarczywy spamer anty biznesu&#8221;. I to jest rzeczywistość. Ludzie nie potrafią prezentować swoich biznesów bo po prostu nie zostali tego nauczeni. Nie umieją także przyjmować odrzuceń od ludzi i dobitnego słowa &#8222;NIE&#8221; już na wstępie prezentowania biznesu.</p>
<p>Liderzy często zachęcają swoich podopiecznych do jeżdżenia na <a title="Cała prawda o poradnikach sukcesu – czy działają i dlaczego nie?" href="http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/" target="_blank">szkolenia trenerów motywacyjnych czy czytania poradników</a> pt. &#8222;Jak osiągnąć sukces?&#8221; czy &#8222;Jak zbudować swój własny MLM&#8221;? To zazwyczaj i tak kończy się klęską bez żadnych efektów.</p>
<p>Jak to wygląda z tymi pasywnymi pieniędzmi? Najpopularniejsze internetowe źródło wiedzy Wikipedia tak definiuje dochód pasywny: &#8222;<strong style="line-height: 1.5em;">Dochód pasywny</strong><span style="line-height: 1.5em;"> &#8211; Oznacza okresowy (np. comiesięczny) dochód bez stałego angażowania własnej pracy. Dochód pasywny otrzymywany jest wtedy, gdy raz wykonana praca (akcja, działanie) przynosi ciągłe zyski.&#8221; </span>Osiągnięcie dochodu pasywnego wymaga jednakże sporo uwagi, pracy oraz wiedzy. Jak to wygląda zazwyczaj w różnej maści MLMach? Osoba na samym początku zapierdala, żeby móc otrzymać chociaż kilka złotych wynagrodzenia. Mówi się, że dzięki raz spożytkowanej energii na budowę zespołu zyskujemy później cały czas. Czyli, że na początku dużo robimy aby później można było się lenić i zbijać kokosy (oczywiście z przymrużeniem oka). Jak to jednak wygląda w rzeczywistości? Makabrycznie.</p>
<p>Nawet jeżeli już zdobędziemy wysoki poziom w swojej strukturze i mamy wystarczające pieniądze na przeżycie i przyjemności (co udaje się nielicznym) to tak na prawdę tutaj zaczyna się prawdziwa praca. W tym momencie każdy już Ciebie zna i każdy chce otrzymać od Ciebie radę. Większość będzie się cieszyła jak przyjedziesz na spotkanie z potencjalną osobą &#8222;zainteresowaną&#8221; biznesem (znów w nawiasie bo niekiedy ta osoba nie wie nawet na jakie spotkanie idzie). Właśnie w tym momencie masz najwięcej pracy z całego czasu poświęconego na budowę tego biznesu (teraz to już z czystym sumieniem można powiedzieć, że dla takiej osoby to jest prawdziwym biznesem). Co w sytuacji jak przestaniemy pracować i się tym zajmować? Wcześniej czy później wszystko nam się wali. Cały nasz dorobek ostatnich lat pójdzie się jebać&#8230; Więc nie ostawiamy i nadal pracujemy będąc więźniem tego biznesu (i samych siebie) bo może wtedy już nie będziemy chcieli tego robić. Oczywiście powiecie, że można zmienić MLM, kierunek biznesu czy za pieniądze zainwestowane zbudować coś nowego czy otworzyć własną działalność gospodarczą. Tylko teraz tak szczerze&#8230; czy nie będzie Ci żal zostawić tego wszystkiego co już zbudowałeś przez te całe lata w pocie czoła?</p>
<p>I teraz nasuwa się kolejne pytanie czy aby na pewno MLM jest źródłem tego wiecznego szczęścia, radości i wolnego czasu? Według mnie z czasem coraz mnie. Oczywiście jeżeli wybierzemy odpowiednią dziedzinie z produktami, które nas interesują i SAMI wybierzemy firmę, z którą chcemy współpracować to może wszystko jest jeszcze OK. Ale najczęściej firmę wybierają za nas ludzie i znajomi, którzy zapraszają nas do poznania tego biznesu i wciągają do siebie. W takich chwilach nie ma się zbyt dużego wyboru ani nawet nie myśli się też o tym, żeby poszukać coś innego lepszego dla nas niż to co właśnie poznaliśmy.</p>
<p>Niekiedy wspomina się się także o przewadze marketingu sieciowego nad <a title="Praca na etacie vs praca na własną rękę – co lepsze? Ujawniam niewygodną prawdę" href="http://sublog.pl/2013/praca-na-etacie-vs-praca-na-wlasna-reke-co-lepsze-ujawniam-niewygodna-prawde/" target="_blank">pracą na etacie czy nawet własną działalnością gospodarczą</a>. Pewnie i bym się zgodził z tym jeżeli nie fakt, że na obietnicach się kończy. Według mnie przy odpowiednim podejściu do tematu, determinacji i wytrwałości przy długofalowym działaniu dobre może okazać się zarówno <a title="Praca na etacie vs praca na własną rękę – co lepsze? Ujawniam niewygodną prawdę" href="http://sublog.pl/2013/praca-na-etacie-vs-praca-na-wlasna-reke-co-lepsze-ujawniam-niewygodna-prawde/" target="_blank">własny biznes, działalność gospodarcza, spółka, etat czy MLM</a>. Jednak tego podejścia ludziom brakuje. Szczególnie w branży marketingu sieciowego gdzie są obiecywane góry złote, a bez motywacji i dłuższego działania, a zarazem poddawania się na pierwszym lepszym zakręcie i przeszkodzie, dostaje się w najlepszym wypadku zwrot kosztów poniesionych na członkostwo i dołączenie do firmy (m.in. jako dystrybutor). Często nawet z zarobków jakie stamtąd wynosimy nie zwraca nam się nawet ten koszt.</p>

<div class="wp_rp_wrap  wp_rp_vertical" ><div class="wp_rp_content"><h3 class="related_post_title">Osoby, które przeczytały ten artykuł przeczytały także:</h3><ul class="related_post wp_rp" style="visibility: visible"><li data-position="0" data-poid="in-165" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/praca-na-etacie-vs-praca-na-wlasna-reke-co-lepsze-ujawniam-niewygodna-prawde/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/I-love-Work1-150x150.jpg" alt="Praca na etacie vs praca na własną rękę &#8211; co lepsze? Ujawniam niewygodną prawdę" /></a><small class="wp_rp_publish_date">16.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/praca-na-etacie-vs-praca-na-wlasna-reke-co-lepsze-ujawniam-niewygodna-prawde/" class="wp_rp_title">Praca na etacie vs praca na własną rękę &#8211; co lepsze? Ujawniam niewygodną prawdę</a><small class="wp_rp_comments_count"> (5)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Praca na etacie - praca w korporacji. Jakie są jej plusy i minusy? Czego nie wiesz, a powinieneś? Czy jest tak źle jak mówią trenerzy motywacyjni i biznesowi? Czy jest tak dobrze jak obiecują preze...</small></li><li data-position="1" data-poid="in-88" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/niechciejstwo-czyli-najwyzszy-poziom-lenistwa/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/praca-przy-dźwigu-150x150.jpg" alt="Niechciejstwo, czyli najwyższy poziom lenistwa" /></a><small class="wp_rp_publish_date">12.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/niechciejstwo-czyli-najwyzszy-poziom-lenistwa/" class="wp_rp_title">Niechciejstwo, czyli najwyższy poziom lenistwa</a><small class="wp_rp_comments_count"> (1)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Tak mawiała moja dawna nauczycielka w szkole. A Tobie jak często zdarza się nie robić tego co potrzebujesz bo Ci się nie chce? Czy to prawda, że lenistwo może z nami wygrać? W jaki sposób SKUTECZNI...</small></li><li data-position="2" data-poid="in-55" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/swiateczna-gonitwa-czy-warto-i-jak-sie-nie-dac/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/babka-150x150.jpg" alt="Świąteczna gonitwa &#8211; czy warto i jak się nie dać?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">07.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/swiateczna-gonitwa-czy-warto-i-jak-sie-nie-dac/" class="wp_rp_title">Świąteczna gonitwa &#8211; czy warto i jak się nie dać?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (4)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Święta Bożego Narodzenia. Zawsze wiążą się z szałem zakupowym. W tym roku rozpoczęło się już wszystkie przygotowania w listopadzie. Czy to nie za szybko? Czy warto poddać się zbyt wczesnej przedświ...</small></li></ul></div></div>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/">Czy MLM to aby na pewno źródło pasywnych pieniędzy i wiecznego szczęścia?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prezent za lajk &#8211; made by Marketer+</title>
		<link>http://sublog.pl/2013/prezent-za-lajk-made-by-marketer/</link>
		<comments>http://sublog.pl/2013/prezent-za-lajk-made-by-marketer/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 17 Dec 2013 18:45:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Halot]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Sublog]]></category>
		<category><![CDATA[Antyweb]]></category>
		<category><![CDATA[ebiznes]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[marketing]]></category>
		<category><![CDATA[prezenty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sublog.pl/?p=185</guid>
		<description><![CDATA[<p>W poprzednim tygodniu wygrałem prezent choć nawet nie brałem udziału w konkursie. Drobne rzeczy składają się na ogół wizerunku. Napiszę tutaj&#8230;  <a href="http://sublog.pl/2013/prezent-za-lajk-made-by-marketer/" class="more-link">more <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p><p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/prezent-za-lajk-made-by-marketer/">Prezent za lajk &#8211; made by Marketer+</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W poprzednim tygodniu wygrałem prezent choć nawet nie brałem udziału w konkursie. <strong>Drobne rzeczy składają się na ogół wizerunku.</strong> Napiszę tutaj o tym jaką politykę firmy powinny mieć aby przyciągnąć czytelników na dłużej albo i na stałe. Jedna z nich ma doskonały marketing. Jak to jest nagrodzić czytelnika za samo zostanie fanem na ich stronie facebookowej? </strong></p>
<p>Był pewien słoneczny poranek w ostatnich dniach. A konkretniej kilka dni po mikołajkach. Z samego rana, jeszcze zaziewany, wszedłem na swojego iPada mini. Odebrałem maile, odpisałem znajomym na fejsie i wszystkie podstawowe rzeczy, które robię o poranku. Kamil wysłał mi linka do produktu jaki kupił. Wszedłem, poczytałem gdzieś w stopce czy na dole strony widniało logo <a title="MarketerPlus.pl" href="http://marketerplus.pl/" target="_blank">Marketer+</a>, które widzicie obok. Wszedłem na ich stronę i pobuszowałem trochę &#8211; muszę przyznać, że treść mają na prawdę interesującą. Jako, że interesuje się emarketingiem i ebizesem od dobrych 6 lat kontent na stronie jest idealnie pod moje upodobania.</p>
<p><img class="alignright size-medium wp-image-187" alt="Marketer_logo" src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/Marketer_logo-300x86.jpg" width="300" height="86" /></p>
<p>Ale do rzeczy, spostrzegłem ich ikonki social mediów. Wszedłem na fanpage i kliknąłem &#8222;Lubię to!&#8221;. Okazało się, że byłem równiutko 5-tysięcznym ich fanem.</p>
<p>Bardzo ucieszył mnie ten fakt i pochwaliłem się o tym im na tablicy:</p>
<p><img class="size-full wp-image-188 aligncenter" style="line-height: 1.5em;" alt="facebook widomosc" src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/facebook-widomosc.png" width="534" height="245" /></p>
<p>Jak możecie przeczytać w komentarzu na wyżej załączonej fotografii odpowiedzieli mi w ciągu 2 godzin wspominając jeszcze o jakimś upominku. Zaskoczyłem się miło. W ciągu pół godziny wysłałem na email, który podali adres do wysyłki prezentu. Zapytałem też co to będzie. Paweł Koziara powiedział, że książka i po krótkiej wymianie maili dowiedziałem się, że przesyłkę wysyłają następnego dnia (czyli bardzo ekspresowo).</p>
<p>Książkę dostałem w dniu dzisiejszym. Poniżej zamieszczam zdjęcia z otrzymanej paczki:</p>
<p style="text-align: center;"><img class="alignnone  wp-image-194" alt="przesyłka podręcznik startupu" src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/2-1024x764.jpg" width="614" height="458" /></p>
<p style="text-align: center;">Po odebraniu przesyłki z poczty zastanawiałem jak duży musi być ten upominek.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="alignnone  wp-image-197" alt="wysunięta ksiązka podręcznik startupu" src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/1s-853x1024.jpg" width="512" height="614" /></p>
<p style="text-align: center;">Okazała się to 680 stronnicza książka<strong> &#8222;Podręcznik Startupu. Budowa wielkiej firmy krok po kroku&#8221; Autorstwa Steve Blank i Bob Dorf, wydawnictwa Helion</strong>.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="alignnone  wp-image-200" alt="wyjęta książka podręcznik startupu" src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/3-1024x764.jpg" width="614" height="458" /></p>
<p style="text-align: center;">Pierwsze zdanie na tylnej okładce brzmi &#8222;Ta książka nie jest lekturą do poduszki na jedną bezsenną noc.&#8221; Zaintrygowało mnie od razu bo większość książek jakie miałem w ręce pisało wręcz odwrotnie. A na dodatek już samym swoim wyglądem zachęcała mnie do zajrzeniu do środka.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="alignnone  wp-image-203" alt="stojąca książka podręcznik startupu" src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/5-764x1024.jpg" width="458" height="614" /></p>
<p style="text-align: center;">Po otworzeniu na byle jakiej stronie i przeczytaniu pierwszego zdania jakie rzuciło się w oczy byłem zszokowany. Czynność powtórzyłem pare(naście) razy. Każda informacja jaką przeczytałem bardzo mnie inspirowała i już nawet z tych kilku zdań wyciągnąłem bardzo wiele.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="alignnone  wp-image-204" alt="książka podręcznik startupu okładka przód" src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/4-764x1024.jpg" width="458" height="614" /></p>
<p style="text-align: center;">Gdy zajrzałem na okładkę i zobaczyłem patronów wydania wiedziałem już, że ta publikacja jest na prawdę bardzo wartościowa &#8211; są nimi: Marketer+, Marketingowiec, Antyweb, AK74 (WOW!).</p>
<p><img class="alignnone  wp-image-201 aligncenter" alt="okładka tylna podręcznik startupu" src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/6-1024x764.jpg" width="614" height="458" /></p>
<p>Książka prezentuje się wyśmienicie. Bardzo się z niej cieszę tym bardziej, że jej tematyka idealnie wpasowuje się w moją aktualną sytuację. Jak widać na ostatnim zdjęciu m.in. Marketer+ jest patronem wydania tej publikacji.</p>
<p>Zamieściłem ten wpis głównie w jednym celu. Chciałbym pokazać Wam czytelnikom i <a title="Współpraca" href="http://sublog.pl/wspolpraca/" target="_blank">firmom</a>, że dbanie o konsumenta nie odbywa się w chwili tylko wydawania pieniędzy. Cały wizerunek buduje się krok po kroczku i to przez cały czas. Drobne rzeczy składają się na ogół postrzegania witryny. Nie musicie się godzić na współpracę z firmą, która nie odpowiada Wam w pełni i nie spełnia Waszych oczekiwań. Żyjemy już w czasach, w których to one muszą dbać o nas klientów i prezentować na tyle wartościowy produkt czy rozwiązanie abyśmy chcieli z niego skorzystać właśnie u nich.</p>
<p>Nie wiem jakie jeszcze sekrety skrywa Marketer Plus ale z chęcią się dowiem odwiedzając teraz coraz częściej ich stronę i zapoznając się m.in. z nowymi artykułami jakie są zamieszczane.</p>

<div class="wp_rp_wrap  wp_rp_vertical" ><div class="wp_rp_content"><h3 class="related_post_title">Osoby, które przeczytały ten artykuł przeczytały także:</h3><ul class="related_post wp_rp" style="visibility: visible"><li data-position="0" data-poid="in-51" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/alternatywna-opinia-o-nowej-ksiazce-kominka-blog-pisz-kreuj-zarabiaj/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/Zrzut-ekranu-118-150x150.png" alt="Alternatywna opinia o nowej książce Kominka &#8211; Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj" /></a><small class="wp_rp_publish_date">06.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/alternatywna-opinia-o-nowej-ksiazce-kominka-blog-pisz-kreuj-zarabiaj/" class="wp_rp_title">Alternatywna opinia o nowej książce Kominka &#8211; Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj</a><small class="wp_rp_comments_count"> (10)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Wszyscy chwalą nową książkę Kominka pt. "Blog. Pisz, kreuj, zarabiaj. A jak jest ma prawdę? Czy jest ona rzeczywiście taka dobra czy może Tomek wszystkich przekupił aby więcej sprzedać? Czy wnętrze...</small></li><li data-position="1" data-poid="in-80" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/spiesz-sie-poznawac-ludzi-tak-szybko-rezygnuja/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/sand-with-hands-150x150.jpg" alt="Śpiesz się poznawać ludzi, tak szybko rezygnują" /></a><small class="wp_rp_publish_date">10.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/spiesz-sie-poznawac-ludzi-tak-szybko-rezygnuja/" class="wp_rp_title">Śpiesz się poznawać ludzi, tak szybko rezygnują</a><small class="wp_rp_comments_count"> (3)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Ile razy miałeś tak, że chciałeś coś komuś powiedzieć? Coś wyrazić? W ogóle przy kimś być. Ile razy zdarzyły się tego typu sytuacje i zawahałeś się? Nie podjąłeś pierwszego korku.Powiem Ci coś -  T...</small></li><li data-position="2" data-poid="in-55" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/swiateczna-gonitwa-czy-warto-i-jak-sie-nie-dac/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/babka-150x150.jpg" alt="Świąteczna gonitwa &#8211; czy warto i jak się nie dać?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">07.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/swiateczna-gonitwa-czy-warto-i-jak-sie-nie-dac/" class="wp_rp_title">Świąteczna gonitwa &#8211; czy warto i jak się nie dać?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (4)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Święta Bożego Narodzenia. Zawsze wiążą się z szałem zakupowym. W tym roku rozpoczęło się już wszystkie przygotowania w listopadzie. Czy to nie za szybko? Czy warto poddać się zbyt wczesnej przedświ...</small></li></ul></div></div>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/prezent-za-lajk-made-by-marketer/">Prezent za lajk &#8211; made by Marketer+</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sublog.pl/2013/prezent-za-lajk-made-by-marketer/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Praca na etacie vs praca na własną rękę &#8211; co lepsze? Ujawniam niewygodną prawdę</title>
		<link>http://sublog.pl/2013/praca-na-etacie-vs-praca-na-wlasna-reke-co-lepsze-ujawniam-niewygodna-prawde/</link>
		<comments>http://sublog.pl/2013/praca-na-etacie-vs-praca-na-wlasna-reke-co-lepsze-ujawniam-niewygodna-prawde/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Dec 2013 19:32:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Halot]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Sublog]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[etat]]></category>
		<category><![CDATA[lenistwo]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[MLM]]></category>
		<category><![CDATA[pieniądze]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[produktywność]]></category>
		<category><![CDATA[sukces]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sublog.pl/?p=165</guid>
		<description><![CDATA[<p>Praca na etacie &#8211; praca w korporacji. Jakie są jej plusy i minusy? Czego nie wiesz, a powinieneś? Czy jest&#8230;  <a href="http://sublog.pl/2013/praca-na-etacie-vs-praca-na-wlasna-reke-co-lepsze-ujawniam-niewygodna-prawde/" class="more-link">more <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p><p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/praca-na-etacie-vs-praca-na-wlasna-reke-co-lepsze-ujawniam-niewygodna-prawde/">Praca na etacie vs praca na własną rękę &#8211; co lepsze? Ujawniam niewygodną prawdę</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Praca na etacie &#8211; praca w korporacji. Jakie są jej plusy i minusy? Czego nie wiesz, a powinieneś? Czy jest tak źle jak mówią trenerzy motywacyjni i biznesowi? Czy jest tak dobrze jak obiecują prezesi firm? Czy praca na własną rękę jako działalność gospodarczą jest rzeczywiście tak bardzo lepsze od pracy na etacie? Czy to jest dla wszystkich? Ujawniam prawdę o tym o czym nikt nie chce mówić, a każdy powinien znać. </strong></p>
<p><em>Póki nie spróbujesz póty się nie dowiesz.</em>  To hasło przyświeca mi od pewnego czasu i bardzo dobrze się sprawdza. Od początku mojego istnienia rodzica, szkoła i społeczeństwo przygotowywało mnie na pracę na etacie. Pracę an rzecz kogoś innego.. Od zawsze miałem wychwalaną stabilność jakie to niesie, przynajmniej tą mniemaną (bo prawdziwej nie ma). Od zarania dziejów (a przynajmniej odkąd pamiętam) było mówione, że to jedyna możliwość najbezpieczniejszego przejścia życia i zapewnienia sobie emerytury (dzięki ZUS-owi i OFE). Czy aby na pewno? Zadałem sobie to pytanie gdzieś w gimnazjum bo zaczęło wydawać się dla mnie już dziwne to, że wszyscy tak podkolorowują prace w korporacji. W następne kilka lat przeskoczyłem w drugą skrajność.</p>
<p>Wpierw jednak chciałbym zająć się  kwestią etatu. Duży wpływ na pewno na to miało w jakiej grupie społeczeństwa się wychowałem. Mogę jednak śmiało zgeneralizować, że w ten sam sposób postrzega to większość populacji. Wychowuje nas tak TV, a w szczególności system edukacyjny. W szkołach system uczenia wygląda nawet jak już w mini korporacji. Większość nauczycieli nie jest z powołania i miłości do zawodu (choć trafiają się wyjątki &#8211; prawdziwe perełki). Zostali nimi bo skończyli studia, które nie mają prawa bytu na rynku pracy i zostali nauczycielami&#8230; bo muszą. W szkołach nie jesteśmy uczeni jak być bogatymi tylko jak być pionkiem wepchanym do szeregu. taka jest prawda. Jak ma uczyć nas jak być bogatym ktoś kto zarabia praktycznie najniższa krajową albo nieco ponad nią. To są właśnie <strong>minusy etatu</strong>. Poza tym jest nam się dużo trudniej wybić. Praktycznie niemożliwym jest abyśmy podczas swojego pobytu w korporacji wspięli się z zera na wystarczające wysokie szczeble dyrektorskie lub nawet do zarządu.</p>
<p>Jakie są tymczasem <strong>plusy pracy na etacie</strong>? Zawsze każdy wybór ma dwie strony medalu, a nie tylko tą jedną, którą chcemy widzieć. Wbrew pozorom nie napiszę tutaj o tym co zawsze jest wychwalane przy tej pracy. O tym wspominałem na wstępie i w dużej i w dużej mierze nie ma to pokrycia z prawdą (choć nie wszystko). Powiem za to o innych plusach. Jednym z ważniejszych dla nie czynników przemawiających ZA etatem są&#8230; ludzie. Tak. A konkretniej relacje z nimi. W prywatnej działalności gospodarczej nawet jeżeli z kimś się znasz dobrze to i tak to może nie być prawdziwa relacja. Może z Tobą &#8222;przyjaźnić&#8221; się tylko aby dowiedzieć jak zwiększasz konwersje zysku czy podebrać Ci kilku klientów. Na etacie jest to bardziej prawdziwe i szczere. Wszyscy zarabiacie mało, wszyscy jesteście na podobnym poziomie i wszyscy macie podobne problemy. Zjednoczył Was Wasz własny wróg &#8211; szef (lub inne, zawsze coś się znajdzie). Albo i wspólny problem z podwyżką czy nawet wspólny cel osiągnięcia jak najwyższego poziomu sprzedaży. Tutaj jak idziecie na imprezę to sprawa jest łatwa. Pijecie dla funu. Może też jednym z czynników jest najebać się jak najtańszym kosztem. Tutaj większość jest prawdziwe i szczere. Oczywiście i tutaj trafiają się wyjątki (ale to jak wszędzie) np. w postaci wyjątkowo wrednego partnera z którym musicie pracować etc. Kolejnym plusem tutaj jest, że uczysz się wytrwałości, determinacji i (względnej) uczciwości w pracy.</p>
<p><img class="size-full wp-image-167 aligncenter" alt="work" src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/work.png" width="520" height="292" /></p>
<p>Teraz zajmijmy się własnym biznesem czyli działalnością gospodarczą (pod tą flagę podchodzi jeszcze częściowo <a title="Czy MLM to aby na pewno źródło pasywnych pieniędzy i wiecznego szczęścia?" href="http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/" target="_blank">MLM ale to zbyt obszerny temat aby poruszać go teraz więc przeznaczyłem mu całkiem osobny wpis</a>). Dla wszystkich trenerów motywacyjnych czy biznesowych etat jest ulubionym polem ćwiczeń wojennych. Oni bardzo już zepsuli w głowach ludzi (jak i mi niedawno) jaka to praca dla korporacji jest zła. Zamiast pokazać minusy i plusy takiego rozwiązania jadą po tym po całości mieszając z błotem i pomyjami. Mówią, że etat jest to najgorsze rozwiązanie bo m.in. zabija kreatywność (zgadzam się) i nie ma się takich możliwości jak we własnym biznesie (też się zgadzam) oraz to że jest nad Wami szef z batem (także bardzo się z tym zgadzam). Niepokoi mnie jednak fakt, że nie wspominają o żadnych plusach tego rodzaju pracy (o nich napisałem akapit wyżej). Ciemna masa ludu idzie na swoimi pasterzami biznesu, którzy potępiają korporacje zachęcając do tworzenia własnych działalności gospodarczych tworząc tym samym własne a&#8217;la korporacje wyznawców tego myślenia i płacenia za kolejne szkolenia aby znów posłuchać tej papki.</p>
<p>Ale teraz zajmijmy się <strong>plusami i minusami jakie niesie własny biznes</strong>. Takowe są. I to bardzo duże. Na pewno przeciwieństwo tego w jaki sposób negują trenerzy (powyżej) pracę na etacie. Niekiedy część z nich będzie jednocześnie plusem i minusem.<br />
A teraz kilka słów na temat działalności gospodarczej:<br />
a. Zajebista<br />
b. Wolna od szefa<br />
c. Musisz być kreatywny aby przetrwać na rynku wokół rojącej się wszędzie  konkurencji<br />
d. Auto motywacja jet bardzo potrzeba aby się nie opierdalać a faktycznie realizować zlecenia i rozwijać się. Tutaj nie ma nikogo z batem nad Tobą abyś coś robił dzięki czemu&#8230;<br />
e. Jesteś dla siebie panem własnego losu<br />
f. Faktycznie jest bardzo dobre dla osób które są odpowiedzialne<br />
g. Bądź charyzmatyczny aby przebić się<br />
h. Ważna rzecz bez, której nie będzie z tego hajsu &#8211; musisz ZAPIERDALAĆ!<br />
i. Przygotuj się na masę problemów większych czy mniejszych. Będziesz potrzebować dużej determinacji do działania<br />
j.  Możesz sam decydować z kim współpracujesz, więc odsiejesz kretynów, na których nie chcesz marnować czasu</p>
<p>Podsumowując to dzieci osób bogatszych wynoszą całkiem inną wiedzę i przekonania z rodzinnego domu niż Ci biedniejsi. Nie ma już praktycznie podziału na klasę średnia i biedną pod względem przekonań. Jednak za to jest przepaść ogromna pomiędzy nimi, a ludźmi bogatymi. Bądźmy szczerzy, taka jest prawda. Wiem, że ten ten temat jest tabu ale nie rozumiem dlaczego. Skoro pieniądze są tematem tabu to nic dziwnego, że nie masz ich więcej. To jest jednak n tyle głęboki temat, że nadaje się na osobny wpis, który pewnie kiedyś poruszę.</p>
<p>Nie ma czegoś takiego jak lepsza praca na etacie od działalności gospodarczej, czy odwrotnie czyli własny biznes jest lepszy od pracy w korporacji. Nie istnieje jedna jednolita prawda powszechna ponieważ tyle wyborów ile jest ludzi. Ja polecam zastosować się do moich pierwszych słów artykułu, które przytoczę jeszcze raz: &#8222;<em>Póki nie spróbujesz póty się nie dowiesz</em>&#8222;. Popracuj trochę na etacie i spróbuj swoich sił we własnym biznesie. Jednocześnie nie rzucając poprzedniego miejsca pracy bo skąd wiesz czy to jest dla Ciebie? Jeżeli jest i to ok ale co sytuacji gdy okaże się, że jednak nie? Może nie potrafisz sprostać auto motywacji do pracy czy kwestiom prawnym i problemom jakie się pojawią. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. <strong>Biznes nie jest dla każdego, ale każdy może próbować.</strong> Ja wybrałem pracę na własną rękę jednak w najbliższym czasie pójdę też na miesiąc czy dwa na etat aby zobaczyć jak to jest.</p>

<div class="wp_rp_wrap  wp_rp_vertical" ><div class="wp_rp_content"><h3 class="related_post_title">Osoby, które przeczytały ten artykuł przeczytały także:</h3><ul class="related_post wp_rp" style="visibility: visible"><li data-position="0" data-poid="in-210" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/MLM-week-wyciete-150x150.jpg" alt="Czy MLM to aby na pewno źródło pasywnych pieniędzy i wiecznego szczęścia?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">18.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/" class="wp_rp_title">Czy MLM to aby na pewno źródło pasywnych pieniędzy i wiecznego szczęścia?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (4)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">MLM, a inaczej marketing sieciowy. Bardzo kontrowersyjny temat. Wiele osób go krytykuje i tyle samo (jak nie więcej) chwali w niebogłosy. Kto ma rację? Czy aby na pewno MLM jest taki wspaniały jak ...</small></li><li data-position="1" data-poid="in-88" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/niechciejstwo-czyli-najwyzszy-poziom-lenistwa/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/praca-przy-dźwigu-150x150.jpg" alt="Niechciejstwo, czyli najwyższy poziom lenistwa" /></a><small class="wp_rp_publish_date">12.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/niechciejstwo-czyli-najwyzszy-poziom-lenistwa/" class="wp_rp_title">Niechciejstwo, czyli najwyższy poziom lenistwa</a><small class="wp_rp_comments_count"> (1)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Tak mawiała moja dawna nauczycielka w szkole. A Tobie jak często zdarza się nie robić tego co potrzebujesz bo Ci się nie chce? Czy to prawda, że lenistwo może z nami wygrać? W jaki sposób SKUTECZNI...</small></li><li data-position="2" data-poid="in-98" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/clouds-150x150.jpg" alt="Cała prawda o poradnikach sukcesu &#8211; czy działają i dlaczego nie?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">15.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/" class="wp_rp_title">Cała prawda o poradnikach sukcesu &#8211; czy działają i dlaczego nie?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (3)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Jak wyglądają wszystkie poradniki jakie znajdziesz w internecie czy księgarniach? W jaki sposób funkcjonują? Czy działają? Dlaczego uważam, że nie? Czego powinieneś się wystrzegać? Jakie eksperymen...</small></li></ul></div></div>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/praca-na-etacie-vs-praca-na-wlasna-reke-co-lepsze-ujawniam-niewygodna-prawde/">Praca na etacie vs praca na własną rękę &#8211; co lepsze? Ujawniam niewygodną prawdę</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sublog.pl/2013/praca-na-etacie-vs-praca-na-wlasna-reke-co-lepsze-ujawniam-niewygodna-prawde/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cała prawda o poradnikach sukcesu &#8211; czy działają i dlaczego nie?</title>
		<link>http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/</link>
		<comments>http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Dec 2013 16:15:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Halot]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Sublog]]></category>
		<category><![CDATA[coach]]></category>
		<category><![CDATA[determinacja]]></category>
		<category><![CDATA[how-to]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[poradniki]]></category>
		<category><![CDATA[prawo przyciągania]]></category>
		<category><![CDATA[sukces]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[szkolenia]]></category>
		<category><![CDATA[the secret]]></category>
		<category><![CDATA[trenerzy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sublog.pl/?p=98</guid>
		<description><![CDATA[<p>Jak wyglądają wszystkie poradniki jakie znajdziesz w internecie czy księgarniach? W jaki sposób funkcjonują? Czy działają? Dlaczego uważam, że nie?&#8230;  <a href="http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/" class="more-link">more <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p><p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/">Cała prawda o poradnikach sukcesu &#8211; czy działają i dlaczego nie?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jak wyglądają wszystkie poradniki jakie znajdziesz w internecie czy księgarniach? W jaki sposób funkcjonują? Czy działają? Dlaczego uważam, że nie? Czego powinieneś się wystrzegać? Jakie eksperymenty Nigdy nie miały miejsca choć są wspominane na </strong><b>wszystkich szkoleniach motywacyjnych i w większości poradnikach o samodoskonaleniu? Tutaj dowiesz się o tym prawdy!</b></p>
<p>W jakim celu czytają ludzie (a może i Ty) takie poradniki? Pewnie żeby zmienić coś w swoim życiu na lepsze. Na pewno aby było to jak najszybciej i w możliwie krótkim czasie. Może aby schudnąć. Znaleźć odpowiedniego partnera lub znaleźć wymarzoną pracę. Albo po prostu, żeby czuć się bardziej szczęśliwym i spełnionym w swoim życiu. Zazwyczaj właśnie wszystko sprowadza się właśnie do tego &#8211; abyśmy poczuli się bardziej szczęśliwsi we własnym życiu? Jak większość poradników radzi aby wytworzyć w nas to szczęście?</p>
<p>Mają na to jeden prosty sposób. Ale czy skuteczny? Przekonajmy się. Ćwiczenie z typowych poradników oraz szkoleń o rozwoju i auto motywacji:<br />
<em>&#8222;Zamknij oczy. Wyobraź sobie nowego siebie w przyszłości. Wyobraź sobie jak zajebiście będziesz wyglądać gdy będziesz szczupły, w nowych ubraniach. Na randkę pójdziesz z Bradem Pittem, albo Angelina Jolie. Siądziesz we własnym gabinecie, na własnym skórzanym fotelu we własnym gabinecie szefa korporacji. Albo pijąc drinka na plaży w ciepłych krajach, na Karaibach.&#8221;</em> i tak dalej, i tak daleeej.</p>
<p>Jaka jest <strong>dobra wiadomość</strong>? Od lat masa trenerów i autorów od tego typu poradników zbijają fortunę.<br />
A jaka jest<strong> zła</strong>? Niestety badania naukowe pokazują nam, że ćwiczenia takie w najlepszym razie są nieskuteczne. W w najgorszym wręcz szkodliwe.</p>
<p>Wyobrażanie sobie swojego doskonalszego &#8222;Ja&#8221; poprawia nam nastrój to zbyt mocna umysłowa ucieczka od realności sprawia, że przeszkody jakie nas napotkają w drodze do dążenia do sukcesu całkowicie nas zaskoczą. Żyjemy wtedy w zbyt wyidealizowanym świecie. Jesteśmy jak wieczni optymiści, którzy wierzą, że wszystko się uda a wystarczy tylko pozytywnie myśleć. Nic mylniejszego. Taka droga prowadzi do znikąd. To błędne koło, które cały czas zataczamy. Wpierw chcemy osiągnąć sukces, najczęściej głównie po to aby poczuć się szczęśliwymi, więc zaczynamy myśleć pozytywnie, aż za pozytywnie. Doprowadza to często do zatracenia się w tym. Ludzi sukcesu determinują do działania zarówno sukcesy jak i porażki. Tą przeciwną grupę też przeciwne zachowania. Sukcesu nie osiągają, a tylko o nim myślą a przy pierwszej lepszej przeszkodzie poddają się.</p>
<p>Marzeń w rzeczywistość nie zamienia się fantazjowaniem o idealnym świecie. Takie działanie niesie jedynie zadowolenie ze swojej wizji (i to na bardzo krótką metę), która jest fikcyjna. Samo myślenie o czymś nie przekuje marzeń w rzeczywistość.</p>
<p>Kolejne badania naukowe dowodzą, że podobnie jest z wieloma popularnymi technikami samodoskonalenia się. Mają one sprawić, że odmienimy swoje życie. <strong>Próby czucia się szczęśliwym za pomocą tłumienia negatywnych myśli może skończyć się obsesyjnym myśleniem właśnie o tym co nasz unieszczęśliwia.</strong> Podobno w 1953 roku zespół badaczy przeprowadził eksperyment ze studentami ostatniego roku tamtejszego uniwersytetu. Poproszono ich o to aby napisali jakie cele chcą osiągnąć w życiu. 20 lat później te osoby, które brały udział w eksperymencie zostały odnalezione przez naukowców. Okazało się, że jasno sprecyzowane cele życiowe do realizacji miało zaledwie 3% badanych. Czyli bardzo mało. a jak łatwo jest się domyśleć to właśnie oni zgromadzili największą fortunę. Przewyższyła ona majątek pozostałych 97% uczestników razem wziętych. Czyżby? To bardzo dobra historyjka, która często pojawia się we wszelkich rodzaju poradnikach czy na szkoleniach z motywacji. Jest to przykład podawany uczestnikom jak dobrze zdefiniowanego celu, który (podobno) doprowadzi ich do sukcesu.</p>
<p>Jest tylko mały problem. Wobec wszelkich informacji i danych jakie posiadamy taki eksperyment nigdy się nie odbył. W 2007 pisarz oraz tutejsi naukowcy próbowali dotrzeć do autorów opisanego powyżej doświadczenia z 1953 roku. Niestety, nikomu nie udało udowodnić się tego, że rzeczywiście taki eksperyment miał miejsce. Żadne dowody, które miałby wskazywać na jego prawdziwość nie zostały nigdy odnalezione. Nie wskazuje nic na jego faktyczne przeprowadzenie. Nie odnaleziono ani naukowców organizujących tamtejszy eksperyment ani ludzi, którzy w nim niby brali udział. Więc to wszystko jest zrobione tak na prawdę na NIBY. Otoczka dla rynku rozwoju wyssana z palca jako obiegowa legenda. <em>&#8222;Kłamstwo powtarzane wystarczająco długo staje się prawdą&#8221;</em> &#8211; poznajesz? Z tego co pamiętam słowa Goebbelsa.</p>
<p>Przez lata różni &#8222;guru od samodoskonalenia&#8221; opisywali techniki, które są wyssane z palca! Uwierzysz? Od dłuższego czasu podobne legendy trafiają do milionów ludzi na całym świecie. W wielu przypadkach ograniczają szanse na osiągnięcie wybranego celu. Co za tym idzie osiągają porażki a to wpływa na ich poczucie czy w ogóle mają jakikolwiek wpływ na własne życie. Jest to mocno niepokojące, ponieważ może wpłynąć to na nasze ogólne samozadowolenie z siebie i własnego życia, poczucie pewności siebie czy nawet długość życia.</p>
<p>W znanym eksperymencie przeprowadzonym przez Ellen Langer z Uniwersytetu Harvarda połowie mieszkańcom domu opieki podarowane roślinę doniczkową prosząc aby dbali o jej potrzeby. Jednak druga połowa osób także otrzymała identyczną roślinę ale z zastrzeżeniem, żę jej opieką zajmie się personel domu opieki. Wydawać by się mogła, że jest to dosyć drobna sprawa. Jednak pół roku później jeszcze raz zawitano do domu opieki i sprawdzono jak czują się mieszkańcy. Ta połowa, którym odebrano możliwość kontroli nad opiekowaniem się and rośliną byli znacznie mniej szczęśliwi, mniej zdrowi oraz znacznie mniej aktywni życiowo. Ponadto jeszcze ponad 30% z nich zmarło. Jednakże w drugiej grupie, która miała wpływ i pełną odpowiedzialność za roślinę, którą się opiekowali było to zaledwie 15% czyli o połowę mniejsze. Naukowcy zauważyli podobne zjawisko w wielu innych dziedzinach m.in. praca, edukacja, małżeństwo, zdrowie czy odchudzanie.</p>
<p>Wniosek? Ludzie, którzy są pozbawieni wpływu i wewnętrznej odpowiedzialności za to co się z nimi dzieje osiągają mniej sukcesów, czy są mniej aktywni fizycznie oraz ze słabszą kondycją czy zdrowiem. Nawet krócej żyją. Całkiem odwrotnie za to sytuacja ta się ma u ludzi, którzy mają wrażenie, że panują nad własnym życiem. Do której grupy Ty należysz? Bierzesz odpowiedzialność za własne życie oraz decydujesz  o tym co w nim się dzieje czy ślepo bierzesz od losu to co Ci daje?</p>
<p>Porażki osiągane wraz przy stosowaniu współczesnych metod od guru samodoskonalenia mają poważne konsekwencje psychologiczne. Zmartwiłeś się? To może spytasz co w takiej sytuacji należałoby robić skoro niby te wszystkie metody nie działają i mają tak negatywne konsekwencje? Może to dać do myślenia. Wiele osób interesuje się tematem rozwoju osobistego i samodoskonalenia, czy motywacji bo oferują względnie szybkie i w miarę łatwe  metody do rozwiązania ich problemów.</p>
<p>Jest taka dosyć znana historia, która jest powtarzana często na różnych szkoleniach. O takim facecie co próbował naprawić zepsuty bojler. Męczył się i starał, no ale niestety. nic mu nie wychodziło. W końcu zadzwonił po speca. On przyjechał, obejrzał go ze wszystkich tron. Postukał w kilku miejscach, włączył i nagle bojler zaczął działać. Podczas wystawiania faktury klient powiedział, że uważa, że cena za wykonaną pracę jest zbyt wysoka. Mechanik jednak wyjaśnił mu, że nie płaci on za czas, który poświęcił na naprawę bojleru tylko za czas swojego życia, w którym zdobywał umiejętności i doświadczenie, a z kolei te przyczyniły się do tego, że umiejętnie i szybko jest w stanie naprawić zepsuty sprzęt. Tak jak efektywne stukanie w bojler pokazuje, że skuteczne zmiany na lepsze wcale nie muszą zajmować zbyt wiele czasu. Tak na prawdę wystarczy mniej niż minuta dziennie. Najważniejszą jednak rzeczą jest wiedzieć: gdzie i jak.. postukać.</p>
<p>Chcesz młoteczek? Konkretnych pomocy i wskazówek co do tego szukaj w najbliższych wpisach. Jest to zbyt rozległy temat aby zmieścić cały w jednym artykule. Do przeczytania jutro! ;)</p>

<div class="wp_rp_wrap  wp_rp_vertical" ><div class="wp_rp_content"><h3 class="related_post_title">Osoby, które przeczytały ten artykuł przeczytały także:</h3><ul class="related_post wp_rp" style="visibility: visible"><li data-position="0" data-poid="in-165" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/praca-na-etacie-vs-praca-na-wlasna-reke-co-lepsze-ujawniam-niewygodna-prawde/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/I-love-Work1-150x150.jpg" alt="Praca na etacie vs praca na własną rękę &#8211; co lepsze? Ujawniam niewygodną prawdę" /></a><small class="wp_rp_publish_date">16.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/praca-na-etacie-vs-praca-na-wlasna-reke-co-lepsze-ujawniam-niewygodna-prawde/" class="wp_rp_title">Praca na etacie vs praca na własną rękę &#8211; co lepsze? Ujawniam niewygodną prawdę</a><small class="wp_rp_comments_count"> (5)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Praca na etacie - praca w korporacji. Jakie są jej plusy i minusy? Czego nie wiesz, a powinieneś? Czy jest tak źle jak mówią trenerzy motywacyjni i biznesowi? Czy jest tak dobrze jak obiecują preze...</small></li><li data-position="1" data-poid="in-71" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/pechowy-piatek-13-tego-prawda-czy-przesad/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/13-150x150.png" alt="Pechowy piątek 13-tego &#8211; prawda czy przesąd?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">13.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/pechowy-piatek-13-tego-prawda-czy-przesad/" class="wp_rp_title">Pechowy piątek 13-tego &#8211; prawda czy przesąd?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (7)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Dzisiaj jest dzień jak co dzień. Przed weekendem - piątek. Patrzę w kalendarz, a tu "o mój boże, dzisiaj jest 13-ty!". Czy aby na pewno jest czym się martwić? Jak Polacy na to reagują? Ile w ogóle ...</small></li><li data-position="2" data-poid="in-88" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/niechciejstwo-czyli-najwyzszy-poziom-lenistwa/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/praca-przy-dźwigu-150x150.jpg" alt="Niechciejstwo, czyli najwyższy poziom lenistwa" /></a><small class="wp_rp_publish_date">12.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/niechciejstwo-czyli-najwyzszy-poziom-lenistwa/" class="wp_rp_title">Niechciejstwo, czyli najwyższy poziom lenistwa</a><small class="wp_rp_comments_count"> (1)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Tak mawiała moja dawna nauczycielka w szkole. A Tobie jak często zdarza się nie robić tego co potrzebujesz bo Ci się nie chce? Czy to prawda, że lenistwo może z nami wygrać? W jaki sposób SKUTECZNI...</small></li></ul></div></div>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/">Cała prawda o poradnikach sukcesu &#8211; czy działają i dlaczego nie?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jeden z lepszych dni i zarazem najgorszych lokali w jakich byłem w życiu na pizzy i piwie!</title>
		<link>http://sublog.pl/2013/jeden-z-lepszych-dni-i-zarazem-najgorszych-lokali-w-jakich-bylem-w-zyciu-na-pizzy-i-piwie/</link>
		<comments>http://sublog.pl/2013/jeden-z-lepszych-dni-i-zarazem-najgorszych-lokali-w-jakich-bylem-w-zyciu-na-pizzy-i-piwie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Dec 2013 20:05:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Halot]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Sublog]]></category>
		<category><![CDATA[dziewczyna]]></category>
		<category><![CDATA[fastfood]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[kuchnia]]></category>
		<category><![CDATA[lokal]]></category>
		<category><![CDATA[na mieście]]></category>
		<category><![CDATA[piwo]]></category>
		<category><![CDATA[pizza]]></category>
		<category><![CDATA[pub]]></category>
		<category><![CDATA[rynek]]></category>
		<category><![CDATA[The Best]]></category>
		<category><![CDATA[znajomi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sublog.pl/?p=138</guid>
		<description><![CDATA[<p>W poprzedni dzień wyszedłem na pizze i piwo do pewnej knajpy. OMG! To była dziwna przygoda. Jak na 13-ty piątek&#8230;  <a href="http://sublog.pl/2013/jeden-z-lepszych-dni-i-zarazem-najgorszych-lokali-w-jakich-bylem-w-zyciu-na-pizzy-i-piwie/" class="more-link">more <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p><p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/jeden-z-lepszych-dni-i-zarazem-najgorszych-lokali-w-jakich-bylem-w-zyciu-na-pizzy-i-piwie/">Jeden z lepszych dni i zarazem najgorszych lokali w jakich byłem w życiu na pizzy i piwie!</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>W poprzedni dzień wyszedłem na pizze i piwo do pewnej knajpy. OMG! To była dziwna przygoda. Jak na 13-ty piątek było zajebiście! Ale jednocześnie był to najgorszy lokal w jakim byłem w życiu. Dodatkowo po drodze spotkałem jeszcze fajną dziewczynę z pubu. Przeczytaj dlaczego, co się wydarzyło i co mnie spotkało&#8230; </strong></p>
<p>Wczoraj był chodny dzień. Kilka stopni poniżej minusa. Przyjechała do mnie dziewczyna (ma na imię Kamila). Na początku grzaliśmy się w domku przy gorącej herbacie. Mieliśmy w zamiarach zrobić naleśniki ale stanęło na tym aby wyjść się przejść. Jak tylko wystawiliśmy nosy za drzwi zawiało mrozem. Brrr&#8230; Szybko wskoczyliśmy do autobusu i pojechaliśmy do miasta pospacerować po rynku w nadziei, że w miejscu gdzie znajduje się nieco więcej ludzi będzie nieco cieplej. Przeliczyliśmy się&#8230; Chwile pospacerowaliśmy i w między czasie spaliliśmy Camela (te nowe slim mentolowe są zajebiste!).</p>
<p>Nie minęło 10 minut i zgłodnieliśmy. W sumie to byliśmy głodni już wcześniej tylko, że wtedy ten głód się skumulował. Był już wieczór. Coś koło 20. Jak teraz kiedy piszę te słowa. Po krótkiej wymianie zdań doszliśmy do wniosku, że mamy ochotę na pizze i piwo. Tylko, że mieliśmy jeden problem. Chcieliśmy spędzić ten czas w spokoju, na uboczu od zgiełku i ścisków w pubach. Taki czas dla nas. Możemy wtedy na spokojnie porozmawiać na tematy, na które zazwyczaj brakuje czasu w codziennym pędzie. Pijalnia Warki odpada &#8211; tam zawsze w wieczorne piątki jest masa ludzi. Szukamy dalej &#8211; Da Grasso. Niee, ostatnio bardzo pogorszyła im się jakość pizzy (choc kiedyś byłem wielkim ich zwolennikiem i nie wyobrażałem zjedzenia pizzy w innym lokalu niż Da Grasso teraz nie wyobrażam sobie jak można jeść to gówno, które teraz tam robią; niestety nie potrafili utrzymać klienta) &#8211; przynajmniej w Legnicy.</p>
<p>Przychodziły nam do głowy albo miejsca, w których można napić się piwa ale nie ma nic do jedzenia sensownego, albo takie gdzie jest tylko pizza bez napojów i alkoholu. Masakra! Nie spodziewałem się, że znalezienie takiego lokalu w mieście z ponad 100 tysięcy mieszkańców będzie takie trudne. W końcu po chwili namysłów na spontanie podszedłem do grupy dziewczyn wychodzących z pobliskiego pubu &#8222;Kryzys&#8221;.</p>
<p>Wywinęła się rozmowa między jedną z nich (tak między nami całkiem niezła była ;))</p>
<p>&#8211; Hej ;)<br />
&#8211; Hej :)<br />
&#8211; Znacie jakiś dobry lokal, w którym można napić się piwa i jednocześnie zjeść dobrą pizze?<br />
&#8211; Hmm&#8230; a Warka?<br />
&#8211; Nieee. Tam dzisiaj będzie dużo ludzi. Chcemy coś spokojniejszego :)<br />
&#8211; (po chwili namysłu)&#8230; a może w parku? Tam ostatnio wybudowali nową pizzerie.<br />
&#8211; Hmm brzmi nieźle. Kiedy to było?<br />
&#8211; Niedawno<br />
&#8211; Super! Dzięki</p>
<p>Udałem się następnie z Kamilą w tamtym kierunku. Po kilku chwilach rozmyślań doszedłem do wniosku, że to dobry wybór bo dosyć oddalony od centrum, a na dodatek nowy. Perfekcyjnie! Nie jest jeszcze aż tak znany więc idealnie pod nasze wymagania. Podobno z tego co dowiedziałem się od koleżanki z Kryzysu serwują całkiem dobrą pizze. Za chwile czekało mnie zaskoczenie&#8230;</p>
<p>Lokal jest w parku obok palmiarni . Dojście tam z centrum zajęło nam coś ponad 30 minut spokojnym spacerkiem. Normalnym tempem pewnie byłoby to  z 2 razy szybciej. Nam jednak nigdzie się nie śpieszyło. Po drodze minęliśmy kozi staw, któremu strzeliłem fotkę moim nowym smartfonem Nokia Lumia 820 (BTW sprawdza się rewelacyjnie! idealny telefon dla ludzi wyznających minimalizm ale o tym napisze innym razem), którą widzicie poniżej. Na środku stawu jest wyspa, na której rosną drzewa, a miasto zamontowało i powiesiło na nich światełka &#8222;choinkowe&#8221;. Cudnie to wygląda. Razem z tymi łabędziami świetlnymi pod drzewami. Dostrzegacie je? Na zdjęciu to aż tak nie olśniewa ale chyba stałem przy nich dodatkowe 10 minut czas, a no i karmiliśmy kaczki (duużo ich było!)  ;)</p>
<p><img class="alignnone  wp-image-153" alt="kozi staw" src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/kozi-staw-1024x576.jpg" width="600" height="337" /></p>
<p>Po wykruszeniu już całego chleba jakie Kamila miała ze sobą ze śniadania, które wzięła se sobą do pracy, poszliśmy dalej. W kierunku naszej ukochanej pizzy! Skręciliśmy w uliczkę w lewo i z każdym korkiem było coraz mniej światła&#8230; Wtedy zacząłem rozumieć czemu on nie był odwiedzany o czym za chwile mieliśmy się już przekonać. Jednak nadal szliśmy do przodu. No jak zainwestowaliśmy w tą podróż dobre pół godziny to przecież się nie cofniemy. Weszliśmy do parku; nocą. Było czarno jak w dupie bo zero latarni a te co były to już dawno zostały zapomniane. Plus tej całej podróży był taki, że zobaczyliśmy piękne niebo &#8211; kilkanaście wyrazistych gwiazd i pełnia księżyca. No po prostu marzenie! &lt;3 W końcu jednak musiałem włączyć latarkę w mojej Lumi (swoją drogą mocno świeci jak na telefon) abyśmy nie zabili się o jakiś konar drzewa wystający z ziemi.</p>
<p>W końcu doszliśmy do budynku mniemanej pizzerii&#8230; jednak z żadnej strony nie mogliśmy znaleźć drzwi. Aż dziwne. Obeszliśmy budynek do około i okazało się, że drzwi były z tyłu a nie przodu. Co za debil wymyślił taka konstrukcję! To powinno być pokazywane na uczelniach jako doskonały przykład jak NIE należy budować. Pomyślałem &#8222;Dobra, może po prostu to jest takie złe wrażenie i nie skreślajmy ich od razu&#8221;. Po wejściu do lokalu od Pierwszego kroku poczułem jakąś dziwną wręcz przeszywającą negatywną energię. Praktycznie nigdy z czymś, aż tak mocnym się nie spotkałem od samego początku. Dobra idę dalej. Przedsionek aż powiewał chłodem. Miałem wrażenie, że to jest teleporter na Sybir&#8230; Po otworzeniu kolejnych drzwi okazało się, że nie. Uff, na szczęście :)</p>
<p>Wszedłem dalej &#8211; sala była przeogromna. 1/3 wielkości Kauflanda. No może przesadzam ale uwierzcie, że była na prawdę spora. Na drugim jej końcu znajdował się pracownik co przyjmował zamówienia. Gdy szliśmy w tamtym kierunku każdy nasz krok odbijał się w ścianach głuchym echem.. To wszystko stworzyło na prawdę nie miłą otoczkę. Za to jak podeszliśmy już do kasy pan okazał się bardzo miły i uprzejmy. Jeden z nielicznych plusów tego okropnego miejsca. Zamówiliśmy ostrą pizze w średniej wielkości i lane piwo Warka. Siedliśmy przy największym stole i zaraz podano nam szklanki z trunkiem. Zanim przygotowali jedzenie porozmawialiśmy chwilkę i udałem się do toalety. No normalnie o tym bym nie wspominał ale to było koszmarne przeżycie w moim życiu. Nigdy wcześniej nie widziałem takiej strasznego WC z tak przerażającym wnętrzem. Takiej pustki i głuchych odbić kroków nie widziałem nigdy. Jakbym miał teraz wymienić kilka najstraszniejszych przeżyć w życiu to pobyt w tym pomieszczeniu byłoby na jednym z najwyższych miejsc.</p>
<p>Tak szybko jak wszedłem tak samo szybko stamtąd wyszedłem. Gdy wróciłem do dziewczyny i spytałem się jej o opinie lokalu nie byłem osamotniony w takim odbiorze i wrażeniu. Chciałem znaleźć kilka plusów tej sytuacji i zwróciłem uwagę na drobne dodatki w wystroju. Musze przyznać, że doskonale odwzorowali wygląd z nazwy &#8222;Chata Pirata&#8221;. Po chwili dostaliśmy już pizze i okazało się, że mogliśmy zamówić mniej pikantną. Ale po kilku kęsach zrobiła się już zjadliwa i bardzo smaczna. Musze tutaj ich pochwalić, że zostały użyte same świeże składniki. Można było to wywnioskować zarówno podczas smakowania jak i samego jej wyglądu. Choć jednak rogi miała zbyt wyrośnięte była naprawdę dobra (ale sos to porażka. to nie sos a woda z przyprawami, dawno nie jadłem czegoś tak rzadkiego). W czasie jej konsumpcji napatoczył się temat blogowania. jako, że w tle leciała Eska TV, czyli moja ulubiona stacja muzyczna rozmowa jeszcze bardziej nabierała rozpędu. Jestem przekonany, że podczas tamtych kilkudziesięciu minut rozmowy zainspirowałem mocno Kamile. Jednak po dłuższym pobycie w tym pomieszczeniu nie wróżyło nic dobrego dla nas (pod względem emocji jakie wywoływało) i dotarło to do mnie koło 22.</p>
<p>Siedzieliśmy tak dobre 1,5h i czas się zwijać. Po wyjściu z tego budynku aż odetchnąłem z ulgą, że oddalam się od tego miejsca. Nigdy więcej nie chce tutaj wracać mimo, że nie było ludzi. Jednak atmosfera jaka tam unosi się w powietrzu jest bardzo ciężka. Można wręcz przekopywać się przez to szpadlem. Gdy oddaliliśmy się wystarczająco daleko poczułem taki spokój na sercu. Dziwne, bo nigdy aż tak mocno pomieszczeń nie wpłynęło na moje emocje (no może poza Wrocławiem gdzie całe miasto ma magiczną energię i wpływa na mnie bardzo kojąco ale to też wpis na inny artykuł). Po chwili pożegnałem się z Kamilą :* i wsiadłem do autobusu.</p>
<p>Powiem Wam, że było to moje najdziwniejsze wyjście na pizze i piwo w życiu. Zarazem było zajebiście (i tego się trzymam) bo cała trasa do parku (m.in. kaczki) i rozmowa o blogosferze podczas jedzenia, ale zarazem także mrocznie i ciężko (wewnętrznie). Jestem osobą, która zwraca dużą uwagę w kierunku energii miejsc, ludzi i rzeczy oraz z tym jak się z tym czuje (na swój swoisty subiektywny sposób). Polecam Wam wyjście tam aby poobserwować to co ja, ale jeżeli chcecie tylko zjeść pizze i w dupie macie jakąkolwiek energetykę to idźcie do jakiegokolwiek innego lokalu. Jeżeli jednak zdecydujecie się wybrać do tego samego miejsca co ja to jestem cholernie ciekaw Waszych odczuć z tego miejsca :) Pozdrawiam Was bardzo gorąco i ściskam serdecznie ;)</p>

<div class="wp_rp_wrap  wp_rp_vertical" ><div class="wp_rp_content"><h3 class="related_post_title">Osoby, które przeczytały ten artykuł przeczytały także:</h3><ul class="related_post wp_rp" style="visibility: visible"><li data-position="0" data-poid="in-33" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/zaczynajmy-po-co-na-co-i-dlaczego/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/6240955859_b5b8e09c0f_o-150x150.gif" alt="Zaczynajmy! Po co, na co i dlaczego?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">06.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/zaczynajmy-po-co-na-co-i-dlaczego/" class="wp_rp_title">Zaczynajmy! Po co, na co i dlaczego?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (4)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Witaj czytelniku! :)
 Dziś są Mikołajki! I to właśnie dzisiaj zaczynam pisać tego bloga! Miałem w tym miejscu opisać Ci dokładnie o czym ten blog będzie. Niestety nie zrobię tego. Rozlegle rozpisa...</small></li><li data-position="1" data-poid="in-210" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/MLM-week-wyciete-150x150.jpg" alt="Czy MLM to aby na pewno źródło pasywnych pieniędzy i wiecznego szczęścia?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">18.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/" class="wp_rp_title">Czy MLM to aby na pewno źródło pasywnych pieniędzy i wiecznego szczęścia?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (4)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">MLM, a inaczej marketing sieciowy. Bardzo kontrowersyjny temat. Wiele osób go krytykuje i tyle samo (jak nie więcej) chwali w niebogłosy. Kto ma rację? Czy aby na pewno MLM jest taki wspaniały jak ...</small></li><li data-position="2" data-poid="in-84" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/wyczucie-w-relacjach-z-ludzmi-apel-do-ludzi/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/angry-hands-150x150.jpg" alt="Wyczucie w relacjach z ludźmi" /></a><small class="wp_rp_publish_date">11.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/wyczucie-w-relacjach-z-ludzmi-apel-do-ludzi/" class="wp_rp_title">Wyczucie w relacjach z ludźmi</a><small class="wp_rp_comments_count"> (0)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Przypominasz sobie może sytuacje ze swojego życia gdy zbyt mocno naciskałeś na kogoś? Po jeszcze większym Twoim nacisku osoba jeszcze bardziej się cofała i mniej robiła (z tego co obiecała wcześnie...</small></li></ul></div></div>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/jeden-z-lepszych-dni-i-zarazem-najgorszych-lokali-w-jakich-bylem-w-zyciu-na-pizzy-i-piwie/">Jeden z lepszych dni i zarazem najgorszych lokali w jakich byłem w życiu na pizzy i piwie!</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sublog.pl/2013/jeden-z-lepszych-dni-i-zarazem-najgorszych-lokali-w-jakich-bylem-w-zyciu-na-pizzy-i-piwie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pechowy piątek 13-tego &#8211; prawda czy przesąd?</title>
		<link>http://sublog.pl/2013/pechowy-piatek-13-tego-prawda-czy-przesad/</link>
		<comments>http://sublog.pl/2013/pechowy-piatek-13-tego-prawda-czy-przesad/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Dec 2013 21:00:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Halot]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Sublog]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[prawda]]></category>
		<category><![CDATA[prawo przyciągania]]></category>
		<category><![CDATA[przesądy]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sublog.pl/?p=71</guid>
		<description><![CDATA[<p>Dzisiaj jest dzień jak co dzień. Przed weekendem &#8211; piątek. Patrzę w kalendarz, a tu &#8222;o mój boże, dzisiaj jest&#8230;  <a href="http://sublog.pl/2013/pechowy-piatek-13-tego-prawda-czy-przesad/" class="more-link">more <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p><p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/pechowy-piatek-13-tego-prawda-czy-przesad/">Pechowy piątek 13-tego &#8211; prawda czy przesąd?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Dzisiaj jest dzień jak co dzień. Przed weekendem &#8211; piątek. Patrzę w kalendarz, a tu &#8222;o mój boże, dzisiaj jest 13-ty!&#8221;. Czy aby na pewno jest czym się martwić? Jak Polacy na to reagują? Ile w ogóle wierzy w przesądy? Czy to nie stare zabobony?</strong></p>
<p>Ponad połowa polaków wierzy w przesądy według statystyk i na dodatek bardzo mało bo o jedyne 6% zmieniło się to w porównaniu z 1994 roku. Wierzyć czy nie wierzyć i mieć uprzedzenia do starych zabobonów to jedno ale nie reagować znacząco inaczej niż w innych sytuacjach życia codziennego np. gdy przebiegnie nam czarny kot drogę, czy spotkamy kominiarza to już druga kwestia. To samo dotyczy się dzisiejszego dnia. Czy poza tym, że taki dzień jest, który uważa się podobno za pechowy wierzysz w to, że na prawdę przyniesie Ci nieszczęście?</p>
<p>Jak to jest właściwie z tym pechem? Sami nadajemy wartość i znaczenie sytuacjom czy wydarzeniom. To nie jest wcale tak, że w 13-tym dniu miesiąca, kot przebiegnie nam drogę i od razu musi wydarzyć się coś złego. Rzeczywiście to sami w takich sytuacjach przyciągamy negatywne skutki tych pospolitych wydarzeń bo oczekujemy, że coś takiego się stanie. A później &#8222;A nie mówiłem, że to jest pechowe?!&#8221;.</p>
<p>Jest pewne plemię w Afryce, które w ogóle nie wie co to jest kłótnia. I zgadnij co. Nie kłócą się. Po prostu nie nadali znaczenia sytuacji, którą sami wytwarzali. Ludzie na świecie dodatkowo nazwali to wydarzenie &#8211; kłócić się. I jeżeli ktoś podniesie głos a drugi odpowie w podobnej częstotliwości to od razu jest, sprzeczka. Dlaczego? A może po prostu to głośne i emocjonalne wyrażanie swojej opinii? Nie jest już to znaczenie tak nacechowane negatywnymi emocjami jak słowo kłótnia. Choć obu słowom i tak my nadajemy znaczenie.</p>
<p>W Polsce i kilku krajach w Europie (m.in. Niemcy, Czechy, Szwecja, Dania) jest za dzień pechowy uznawany 13-ty piątek, a za to w Grecji, Rumunii i Hiszpanii za pechowy jest uznawany wtorek trzynastego, zaś we Włoszech piątek siedemnastego. Nie daj sobie wmówić, że coś jest takie jakie sądzisz, że jest. To my nadajemy wartość rzeczom i wydarzeniom. Hiszpanie należą do tych nielicznych narodów w Europie, które nie patrzą dziś z niepokojem na kalendarz. Dla nich najbardziej pechowym dniem jest nie piątek, ale wtorek 13. Wierzą bowiem, że w ten dzień runęła wieża Babel, a każdym wtorkiem kieruje waleczny i niebezpieczny Mars. Hiszpańskie przysłowie głosi &#8222;13. <img class="alignright size-medium wp-image-140" alt="czarny kot" src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/czarny-kot-205x300.png" width="205" height="300" />we wtorek nie bierz ślubu ani nie podróżuj&#8221;, dlatego gdyby dzisiaj był wtorek, w hiszpańskich pociągach, nawet tych zwykle zatłoczonych, nie byłoby problemu ze znalezieniem miejsca. Podobnie w samolotach, z których już dawno usunięto rząd numer 13, bo wielu pasażerów odmawiało siadania na tych miejscach.</p>
<p>Wszystko co mamy w głowie (przynajmniej większość) jest skupiskiem opinii innych ludzi &#8211; rodziców, nauczycieli ze szkoły, znajomych itp. Może w końcu czas zacząć myśleć samemu? Albo przynajmniej pozbyć się durnych przesądów, które w ogóle nie pomagają nam w życiu, a nawet szkodzą. Dzisiejszy dzień dla Ciebie może być właśnie jednym z najlepszych w roku albo i najszczęśliwszym dniem w życiu! A czemu nie? ;)</p>

<div class="wp_rp_wrap  wp_rp_vertical" ><div class="wp_rp_content"><h3 class="related_post_title">Osoby, które przeczytały ten artykuł przeczytały także:</h3><ul class="related_post wp_rp" style="visibility: visible"><li data-position="0" data-poid="in-98" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/clouds-150x150.jpg" alt="Cała prawda o poradnikach sukcesu &#8211; czy działają i dlaczego nie?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">15.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/" class="wp_rp_title">Cała prawda o poradnikach sukcesu &#8211; czy działają i dlaczego nie?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (3)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Jak wyglądają wszystkie poradniki jakie znajdziesz w internecie czy księgarniach? W jaki sposób funkcjonują? Czy działają? Dlaczego uważam, że nie? Czego powinieneś się wystrzegać? Jakie eksperymen...</small></li><li data-position="1" data-poid="in-84" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/wyczucie-w-relacjach-z-ludzmi-apel-do-ludzi/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/angry-hands-150x150.jpg" alt="Wyczucie w relacjach z ludźmi" /></a><small class="wp_rp_publish_date">11.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/wyczucie-w-relacjach-z-ludzmi-apel-do-ludzi/" class="wp_rp_title">Wyczucie w relacjach z ludźmi</a><small class="wp_rp_comments_count"> (0)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Przypominasz sobie może sytuacje ze swojego życia gdy zbyt mocno naciskałeś na kogoś? Po jeszcze większym Twoim nacisku osoba jeszcze bardziej się cofała i mniej robiła (z tego co obiecała wcześnie...</small></li><li data-position="2" data-poid="in-80" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/spiesz-sie-poznawac-ludzi-tak-szybko-rezygnuja/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/sand-with-hands-150x150.jpg" alt="Śpiesz się poznawać ludzi, tak szybko rezygnują" /></a><small class="wp_rp_publish_date">10.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/spiesz-sie-poznawac-ludzi-tak-szybko-rezygnuja/" class="wp_rp_title">Śpiesz się poznawać ludzi, tak szybko rezygnują</a><small class="wp_rp_comments_count"> (3)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Ile razy miałeś tak, że chciałeś coś komuś powiedzieć? Coś wyrazić? W ogóle przy kimś być. Ile razy zdarzyły się tego typu sytuacje i zawahałeś się? Nie podjąłeś pierwszego korku.Powiem Ci coś -  T...</small></li></ul></div></div>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/pechowy-piatek-13-tego-prawda-czy-przesad/">Pechowy piątek 13-tego &#8211; prawda czy przesąd?</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sublog.pl/2013/pechowy-piatek-13-tego-prawda-czy-przesad/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niechciejstwo, czyli najwyższy poziom lenistwa</title>
		<link>http://sublog.pl/2013/niechciejstwo-czyli-najwyzszy-poziom-lenistwa/</link>
		<comments>http://sublog.pl/2013/niechciejstwo-czyli-najwyzszy-poziom-lenistwa/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Dec 2013 15:00:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Halot]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Sublog]]></category>
		<category><![CDATA[deadline]]></category>
		<category><![CDATA[how-to]]></category>
		<category><![CDATA[lenistwo]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[produktywność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sublog.pl/?p=88</guid>
		<description><![CDATA[<p>Tak mawiała moja dawna nauczycielka w szkole. A Tobie jak często zdarza się nie robić tego co potrzebujesz bo Ci&#8230;  <a href="http://sublog.pl/2013/niechciejstwo-czyli-najwyzszy-poziom-lenistwa/" class="more-link">more <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p><p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/niechciejstwo-czyli-najwyzszy-poziom-lenistwa/">Niechciejstwo, czyli najwyższy poziom lenistwa</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Tak mawiała moja dawna nauczycielka w szkole. A Tobie jak często zdarza się nie robić tego co potrzebujesz bo Ci się nie chce? Czy to prawda, że lenistwo może z nami wygrać? W jaki sposób SKUTECZNIE się mu przeciwstawić? Podam Ci co najmniej 2 sprawdzone i przetestowany przeze mnie sposoby na opanowanie popularnego stwierdzenia: &#8222;Nie chce mi się&#8221;.</strong></p>
<p>Znów będzie konkretnie i na temat. Teraz tak szczerze. przed samym sobą. Ile razy już w swoim życiu nie zrobiłeś czegoś co potrzeba? Ile razy nie zrobiłeś tego kroku, który zaprowadziłby Cię tam gdzie planowałeś? A może właśnie nie chciałeś? No bo pomyśl.. gdybyś tak na prawdę chciał i prawdziwie to czy rzeczywiście to czy aby na pewno nie zrobiłbyś czegoś? Możesz mówić mi, że gadam od rzeczy i pierdole głupoty ale pomyśl.. jak jesteś głodny to czy mówisz sobie, że nie będziesz jeść bo Ci się nie chce albo nie chce Ci się robić? No ok może i przez kilka godzin się da ale nie dłużej i w efekcie zjesz na końcu jeszcze więcej.</p>
<p>Tak samo jest w <strong>życiu</strong> bo czym bardziej odwlekasz jaką czynność, którą musisz (albo chcesz) wykonać tym większe konsekwencje zbierają się tego czynu, które i tak będziesz musiał wykonać później. Specjalnie dodałem w nawiasie &#8222;albo chcesz&#8221; bo nie zawsze wszystko musisz. Nie myl tego. To co musisz: oddychać, jeść, pić i załatwiać potrzeby fizjologiczne. Całą resztę to NIC nie musisz. Bo kto Cię zmusi? Szef, rodzice? Gdy na prawdę czegoś nie chcesz wykonać to nie musisz ale CHCESZ.</p>
<p>Pierwsza i najważniejsza rzecz to taka abyś przestał się zmuszać do rzeczy, których nie musisz tak na prawdę robić. Ale zaraz, zaraz. To nie znaczy, że masz przestać chodzić do pracy (czy szkoły) i zacząć wegetować. Zamień po prostu słowo &#8222;muszę&#8221; na &#8222;chcę&#8221;. Wtedy podświadomie nie będziesz siebie sabotował i katował. to jednak mały procent do sukcesu. Jeżeli masz do wykonania jakąś pracę, którą trzeba wykonać to lepiej nie czekać z nią do ostatniego terminu.</p>
<p>Przykładowo jeśli masz do napisania pracę magisterską to nie odkładaj tego na ostanie dni. Lepiej zacząć dużo wcześniej. dzięki temu możesz napisać w spokoju, bez nerwów a potem na luzie przeczytać i poprawić ewentualne błędy. Co w sytuacji jak (większość studentów) zostawisz to zadanie na ostatni termin. Czas nagli, zostały Ci kilka dni lub w jeszcze gorszym wypadku kilka(naście) godzin. I co wtedy? Zdążysz? No jasne! Tylko czy to co napiszesz będzie odpowiedniej jakości aby dostać wysoką ocenę? Wątpię.</p>
<p>Tutaj występuje pewna zależność. <strong>Ile czasu dasz sobie na wykonanie zadania, tyle to zadanie zajmie Ci czasu.</strong> Jeżeli dasz sobie dwie godziny na poodkurzanie to tak będziesz odwlekać to w czasie, przeciągać samą już czynność czy tyle rzeczy wpadnie Ci w między czasie do głowy do zrobienia, które są niby ważne, że rzeczywiście tyle Ci to zajmie. czyli dwie godziny. Jeżeli jednak wyznaczyłbyś sobie deadline czasu na wykonanie tego samego zadania w postaci 15 minut to to tak skondensowałbyś prace, że wyrobiłbyś się w wyznaczonym przez siebie czasie. Wszystko (albo chociaż w dużej mierze) zależy od tego jak dobrze wyznaczysz sobie cel i będziesz stanowczy w jego realizacji. Nawet przy błahych i codziennych sprawach sprawach. Spróbuj i daj znać jak podziałało ;)</p>
<p>Kolejną i według mnie NAJISTOTNIEJSZĄ zasadą produktywności jest dobry start. Czyi samo rozpoczęcie pracy czy realizacji jakiegoś zlecenia. Co wtedy jak nam się <em>&#8222;Nie chce&#8221;</em>? Co zrobić jak auto motywacja opadła a determinacji nadal brak? Ja w takich sytuacjach stosuje się do mega prostej i zarazem skutecznej zasady. I trwa tylko 120 sekund. O czym mówię? O <strong>zasadzie 2 minut</strong>.Na czym polega? Masz coś do wykonania. Już trzymajmy się tego odkurzania. Tak długo już nie były dywany czy podłoga czyszczona, że wypada w końcu coś z tym zrobić. Czas poodkurzać. No ok. wyciągamy narzędzie pracy, podłączamy do gniazdka&#8230; i nagle przypomniało nam się coś mega ważnego do zrobienia. serio to nie może poczekać tych kilku minut? To tylko ucieczka Twojej głowy od realizacji zadania, którego się mu nie chce wykonywać. jak zacząć? W takim razie sprawdź, która jest godzina na zegarku lub ustaw minutki czy nawet stoper na dwie minuty. Dokładnie an tyle. Nie więcej i nie mniej. Teraz zacznij odkurzać mówiąc sobie, że będziesz robić to przez TYLKO 2 minuty! Tak. Nie więcej. Jeżeli odechce Ci się zrób tak sobie powiedziałeś czyli zostaw zadanie i zrób coś innego a do tego wróć za jakiś czas. I tak pewnie byś tak zrobił jeszcze przed zaczęciem.</p>
<p>Powiesz może, że <em>&#8222;Po co mam obiecywać sobie, że będę pracować przez dwie minuty skoro skończy się czas i zaraz to zostawię&#8221;</em>? I bardzo dobrze, że pytasz. Co dzieje się wtedy gdy mija obiecany czas? Zostawisz zadanie? Raczej nie. A dlaczego? Bo już Cię ono pochłonęło. Jesteś już w trakcie jej wykonywania. Tak samo jak trudniej jest zatrzymać śnieżną kulę staczającą się z góry. trudniej jest na samym początku ją uformować i stworzyć niewielką kuleczkę. Potem wystarczy już tylko ją położyć na stromym stoczu i sama zacznie się powiększać. Nie musimy wtedy wkładać w nią tyle siły i energii co na samym początku jej uformowania. Tutaj Twoim uformowaniem jest w ogóle rozpoczęcie jego a reszta &#8222;potoczy się sama&#8221;. Mózg nie lubi nie dokańczać rzeczy, których zaczął ale najtrudniej jest mu zacząć.</p>
<p>Pamiętaj tez o tym co pisałem wcześniej. Poza zasadą 2 minut zastosuj jeszcze wyznaczenie określonego czasu na realizacje zadania. To już najlepiej po tym jak minie 120 sekund aby głowa nie sabotowała nas jeszcze bardziej przed samym rozpoczęciem działania. Później jest już znacznie łatwiej. Nie wierzysz, że to takie proste? Przekonaj się sam!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>

<div class="wp_rp_wrap  wp_rp_vertical" ><div class="wp_rp_content"><h3 class="related_post_title">Osoby, które przeczytały ten artykuł przeczytały także:</h3><ul class="related_post wp_rp" style="visibility: visible"><li data-position="0" data-poid="in-165" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/praca-na-etacie-vs-praca-na-wlasna-reke-co-lepsze-ujawniam-niewygodna-prawde/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/I-love-Work1-150x150.jpg" alt="Praca na etacie vs praca na własną rękę &#8211; co lepsze? Ujawniam niewygodną prawdę" /></a><small class="wp_rp_publish_date">16.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/praca-na-etacie-vs-praca-na-wlasna-reke-co-lepsze-ujawniam-niewygodna-prawde/" class="wp_rp_title">Praca na etacie vs praca na własną rękę &#8211; co lepsze? Ujawniam niewygodną prawdę</a><small class="wp_rp_comments_count"> (5)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Praca na etacie - praca w korporacji. Jakie są jej plusy i minusy? Czego nie wiesz, a powinieneś? Czy jest tak źle jak mówią trenerzy motywacyjni i biznesowi? Czy jest tak dobrze jak obiecują preze...</small></li><li data-position="1" data-poid="in-210" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/MLM-week-wyciete-150x150.jpg" alt="Czy MLM to aby na pewno źródło pasywnych pieniędzy i wiecznego szczęścia?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">18.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/czy-mlm-to-aby-na-pewno-zrodlo-pasywnych-pieniedzy-i-wiecznego-szczescia/" class="wp_rp_title">Czy MLM to aby na pewno źródło pasywnych pieniędzy i wiecznego szczęścia?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (4)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">MLM, a inaczej marketing sieciowy. Bardzo kontrowersyjny temat. Wiele osób go krytykuje i tyle samo (jak nie więcej) chwali w niebogłosy. Kto ma rację? Czy aby na pewno MLM jest taki wspaniały jak ...</small></li><li data-position="2" data-poid="in-98" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/clouds-150x150.jpg" alt="Cała prawda o poradnikach sukcesu &#8211; czy działają i dlaczego nie?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">15.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/" class="wp_rp_title">Cała prawda o poradnikach sukcesu &#8211; czy działają i dlaczego nie?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (3)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Jak wyglądają wszystkie poradniki jakie znajdziesz w internecie czy księgarniach? W jaki sposób funkcjonują? Czy działają? Dlaczego uważam, że nie? Czego powinieneś się wystrzegać? Jakie eksperymen...</small></li></ul></div></div>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/niechciejstwo-czyli-najwyzszy-poziom-lenistwa/">Niechciejstwo, czyli najwyższy poziom lenistwa</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sublog.pl/2013/niechciejstwo-czyli-najwyzszy-poziom-lenistwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyczucie w relacjach z ludźmi</title>
		<link>http://sublog.pl/2013/wyczucie-w-relacjach-z-ludzmi-apel-do-ludzi/</link>
		<comments>http://sublog.pl/2013/wyczucie-w-relacjach-z-ludzmi-apel-do-ludzi/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Dec 2013 13:00:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Mateusz Halot]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Sublog]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[radość]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[życie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sublog.pl/?p=84</guid>
		<description><![CDATA[<p>Przypominasz sobie może sytuacje ze swojego życia gdy zbyt mocno naciskałeś na kogoś? Po jeszcze większym Twoim nacisku osoba jeszcze&#8230;  <a href="http://sublog.pl/2013/wyczucie-w-relacjach-z-ludzmi-apel-do-ludzi/" class="more-link">more <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></p><p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/wyczucie-w-relacjach-z-ludzmi-apel-do-ludzi/">Wyczucie w relacjach z ludźmi</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Przypominasz sobie może sytuacje ze swojego życia gdy zbyt mocno naciskałeś na kogoś? Po jeszcze większym Twoim nacisku osoba jeszcze bardziej się cofała i mniej robiła (z tego co obiecała wcześniej). A Ty widząc to ponownie jeszcze bardziej na nią naciskałeś. Znajome?</strong></p>
<p>Ten wpis będzie krótki ale za to konkretny i rzeczowy. Jeżeli za mocno naciskasz na kogoś aby coś zrobił to nie jest motywacja. To jest skrajny przypadek Anty-motywacji. No bo jak Ty się czujesz w pracy czy szkole gdy szef / nauczyciel naciskali na Ciebie mocniej i mocniej abyś coś wykonał. Co wtedy następowało? Nazywam to efektem boom. Ponieważ do pewnej granicy jest to jeszcze motywacja ale jeżeli się przesadzi, ojj to będzie słabo. Na pewno cofałeś się i jeszcze mniej miałeś ochotę coś zrobić co było Ci narzucone.</p>
<p>Teraz przerzućmy tą sytuację na codzienny i realny grunt. Przykłady:</p>
<p>1. Klient ciśnie freelancera do szybszego wykonania strony czy innego zlecenia. Ten jest już coraz bardziej zniechęcony i w efekcie końcowym może albo w ogóle nie wykonać pracy albo wydłuży się jej robienie o znaczne kilka razy. Z tego typu ludźmi trzeba szczególnego podejścia (choć to konkretnie co zaraz opisze działa we wszystkich aspektach ze wszystkimi ludźmi). Wystarczy postawić jasne i klarowne zasady już na samym początku. Ustalić co będzie jeżeli jedna ze stron nie wywiąże się z pracy. A nawet bez tego jeżeli rozmowa przebiega na przyjaznych relacjach i osoby mają do siebie nawzajem szacunek i poszanowanie często nietrzeba nawet podpisywać umowy bo wtedy słowo staje się cenniejsze niż złoto.</p>
<p>2. Jest chłopak i dziewczyna. Znają się od miesiąca. Jedna ze stron nagle zaczęła wyjawiać większą chęć częstszego spędzania obok drugiej osoby, wejścia w związek (o zgrozo &#8211; jeżeli to tylko dla poczucia bezpieczeństwa i stabilności). Naciska coraz bardziej i bardziej. W końcu druga osoba nie wytrzymuje i normalnie w świecie od tamtej ucieka. No bo jak można być z kimś kto za bardzo chce wmusić na Tobie swoje zdanie lub chęć czegoś?</p>
<p>Te dwa przykłady w zupełności wystarczą abyś zrozumiał o co mi chodzi. Proszę Cię, strzeż się takiego zachowania! Jeżeli zauważysz, że druga strona zaczyna się od Ciebie oddalać to nie zawsze coś jest z nią od razu nie tak. Może po prostu wywierasz zbyt dużą presje? Bierz też odpowiedzialność za swoje czyny. Jeżeli zauważyłeś, że właśnie jesteś w takiej relacji z kimś to najlepiej powiedz mu to, że zauważyłeś coś takiego u siebie i czy się z tym zgadza (albo po prostu stwierdź, że tak jest). Od teraz daj dużo więcej swobody i luzu drugiej osobie a z czasem ona zacznie wykazywać więcej chęci. Szczerej chęci.</p>

<div class="wp_rp_wrap  wp_rp_vertical" ><div class="wp_rp_content"><h3 class="related_post_title">Osoby, które przeczytały ten artykuł przeczytały także:</h3><ul class="related_post wp_rp" style="visibility: visible"><li data-position="0" data-poid="in-80" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/spiesz-sie-poznawac-ludzi-tak-szybko-rezygnuja/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/sand-with-hands-150x150.jpg" alt="Śpiesz się poznawać ludzi, tak szybko rezygnują" /></a><small class="wp_rp_publish_date">10.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/spiesz-sie-poznawac-ludzi-tak-szybko-rezygnuja/" class="wp_rp_title">Śpiesz się poznawać ludzi, tak szybko rezygnują</a><small class="wp_rp_comments_count"> (3)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Ile razy miałeś tak, że chciałeś coś komuś powiedzieć? Coś wyrazić? W ogóle przy kimś być. Ile razy zdarzyły się tego typu sytuacje i zawahałeś się? Nie podjąłeś pierwszego korku.Powiem Ci coś -  T...</small></li><li data-position="1" data-poid="in-71" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/pechowy-piatek-13-tego-prawda-czy-przesad/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/13-150x150.png" alt="Pechowy piątek 13-tego &#8211; prawda czy przesąd?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">13.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/pechowy-piatek-13-tego-prawda-czy-przesad/" class="wp_rp_title">Pechowy piątek 13-tego &#8211; prawda czy przesąd?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (7)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Dzisiaj jest dzień jak co dzień. Przed weekendem - piątek. Patrzę w kalendarz, a tu "o mój boże, dzisiaj jest 13-ty!". Czy aby na pewno jest czym się martwić? Jak Polacy na to reagują? Ile w ogóle ...</small></li><li data-position="2" data-poid="in-98" data-post-type="none" ><a href="http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/" class="wp_rp_thumbnail"><img src="http://sublog.pl/wp-content/uploads/2013/12/clouds-150x150.jpg" alt="Cała prawda o poradnikach sukcesu &#8211; czy działają i dlaczego nie?" /></a><small class="wp_rp_publish_date">15.12.2013</small> <a href="http://sublog.pl/2013/cala-prawda-o-poradnikach-sukcesu-czy-dzialaja-i-dlaczego-nie/" class="wp_rp_title">Cała prawda o poradnikach sukcesu &#8211; czy działają i dlaczego nie?</a><small class="wp_rp_comments_count"> (3)</small><br /> <small class="wp_rp_excerpt">Jak wyglądają wszystkie poradniki jakie znajdziesz w internecie czy księgarniach? W jaki sposób funkcjonują? Czy działają? Dlaczego uważam, że nie? Czego powinieneś się wystrzegać? Jakie eksperymen...</small></li></ul></div></div>
<p>The post <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl/2013/wyczucie-w-relacjach-z-ludzmi-apel-do-ludzi/">Wyczucie w relacjach z ludźmi</a> appeared first on <a rel="nofollow" href="http://sublog.pl">Sublog.pl</a>.</p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sublog.pl/2013/wyczucie-w-relacjach-z-ludzmi-apel-do-ludzi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

 Served from: sublog.pl @ 2026-04-23 20:45:24 by W3 Total Cache -->